Jak wynika z prokuratorskich akt, 30-letni Artur T. zabił, bo chciał ukraść Eustachemu D. kartę bankomatową. Oskarżony przyznał się do winy. Z jego wyjaśnień wynika, że w ciągu kilku dni po morderstwie z konta ofiary wypłacił za pomocą skradzionej karty łącznie 5.600 zł.
74-letni Eustachy D. został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w Elblągu w styczniu bru. Zmarł na skutek poważnych ran głowy zadanych butelką od piwa, wagą łazienkową i żelazkiem. Prokuratura zarzuciła Arturowi T. zabójstwo na tle rabunkowym. Grozi mu dożywocie.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter