Sytuacja miała miejsce po godz. 23. Policyjny patrol został wezwany na Zawodzie, gdzie miało dojść do włamania. Na miejscu był właściciel auta oraz 60-letni włamywacz. Właściciel nissana navarry zauważył mężczyznę, który wchodzi do wnętrza jego auta. Zatrzymał go i wezwał policję. Z kolei 60-latek, od którego czuć było alkohol, najpierw twierdził, że pomylił samochody. Chwilę później, tłumaczył, że tak naprawdę to niczego nie chciał ukraść, a włamał się do auta po to, by w nim przenocować. Skusiły go gabaryty pojazdu. Policjanci zapewnili mu nocleg na resztę nocy w areszcie. Teraz usłyszy zarzut włamania. Zgodnie z kodeksem karnym za taki czyn grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter