Zabił żonę, nie ma mowy o złagodzeniu kary
Jan M., który zabił swoją żonę i poważnie ranił córkę do końca życia nie opuści więzienia (fot. MS, arch. portEl)
Nad żoną znęcał się latami, aż w końcu ją zabił. Córce zadał cios nożem w plecy, gdy stanęła w obronie matki. Podczas procesu przepraszał i mówił, że żałuje, ale rodzina mu nie uwierzyła. Nie uwierzył też sąd i skazał 61-letniego Jana M. na dożywocie. Ten się jednak od decyzji odwołał. Na próżno, bo dziś (18 sierpnia) Sąd Apelacyjny w Gdańsku również nie znalazł powodu, dla którego wyrok miałby być łagodniejszy.