Wziął pieniądze za "załatwienie" sprawy i ... schował je do kieszeni

11
08.01.2018
Wziął pieniądze za załatwienie sprawy i ... schował je do kieszeni
Były adwokat Andrzej S. stanie przed Sądem Rejonowym w Ostródzie (fot. ilustracja do tekstu, WS)
Były już ostródzki adwokat, 67-letni Andrzej S., sam teraz potrzebuje adwokata. Gdańska prokuratura oskarża go bowiem o popełnienie przestępstwa płatnej protekcji i oszustwa. Mecenas miał przyjąć od swojego klienta 30 tys. zł na poczet pomyślnego "załatwienia" sprawy w Sądzie Okręgowym w Elblągu. Z ustaleń śledczych wynika, że pieniądze trafiły, owszem, ale na prywatne konto oraz do sejfu nieuczciwego adwokata. Ta operacja będzie go teraz drogo kosztowała. W więzieniu może spędzić nawet 8 lat.
Prokurator Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku skierował do Sądu Rejonowego w Ostródzie akt oskarżenia, przeciwko 67-letniemu Andrzejowi S., byłemu adwokatowi z Ostródy, oskarżonemu o popełnienie jesienią 2016 roku przestępstwa płatnej protekcji i oszustwa.
   Śledczy ustalili, że adwokat powoływał się na wpływy w Sądzie Okręgowym w Elblągu i obiecał swojemu klientowi uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia w rozprawie cywilnej za 30 tys. zł. Zapewniał, że przekaże te pieniądze sędziemu i ławnikom Sądu Okręgowego.
   - W śledztwie zastosowano kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej - wyjaśnia prokurator Olimpia Gapanowicz, naczelnik Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Gdańsku. - W rezultacie wykonanych czynności ustalono, że oskarżony adwokat po przyjęciu pieniędzy od pokrzywdzonego klienta, nie podjął żadnych działań zmierzających do ich przekazania komukolwiek, a w szczególności sędziom lub pracownikom Sądu Okręgowego w Elblągu.
   Z przyjętych od klienta 30 tys. zł, kwotę 9 tys. zł wpłacił na własny rachunek bankowy, 19 tys. 600 zł umieścił w sejfie swojej kancelarii adwokackiej, zaś pozostałe 1 tys. 400 zł wydał na potrzeby własne.
   W stosunku do adwokata, pierwotnie zostało zastosowane tymczasowe aresztowanie, które zostało uchylone i zamienione na poręczenie majątkowe w wysokości 100.000,00 złotych. Okręgowa Rada Adwokacka w Olsztynie, skreśliła oskarżonego z listy adwokatów.
   Andrzejowi S. grozi kara pozbawienia wolności do lat 8, kara grzywny, a także przepadek równowartości nielegalnie osiągniętej korzyści majątkowej. Na poczet kar finansowych na nieruchomości oskarżonego ustanowiono hipotekę przymusową do kwoty 31 tys. 400 zł.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Jakby podzielil sie z kasa "sontem" to sprawy by nie bylo :)
(2018.01.08)

info

13  
  6
nie przekazał pieniędzy nikomu, sprawy nie zdążył załatwić, więc to była zaliczka
(2018.01.08)

info

13  
  1
To zły Pan. Wziął kasę na łapówkę i się nie wywiązał. Toż to policzek dla sędziów. Przecież to było dla nich. Pewnie wywalą go kółka brydżowego i nie zaproszą więcej na golfa.
Słowa (2018.01.08)

info

16  
  5
Zatrzymali go tak szybko aby nie umoczył kolejnych sędziów łapówkarzy
Słowa (2018.01.08)

info

15  
  6
Że niby papugi za darmo mają kłapać dziobem?
(2018.01.08)

info

8  
  7
ile bierze taki ze wsi a ile nasi z miasta?
prawnik (2018.01.08)

info

2  
  1
mój Boże! jakie smutne życie mają komentatorzy tego zdarzenia. Jakie straszne kompleksy ich męczą. Czy oni uśmiechają sie do kogoś? Czy tylko patrzą ponuro na ludzi, którzy są optymistami?
(2018.01.09)
A ile grozi temu co dał, bo za to też jest paragraf.
(2018.01.09)
A gdzie ty tu widzisz optymizm w sprawie oskarzenia o płatna protekcje i łapówkarstwo.
(2018.01.09)
szkoda slow
(2018.01.09)

info

0  
  0