Wypił wódkę i zapomniał jak się nazywa

4
12.06.2017
Wypił wódkę i zapomniał jak się nazywa
Pewna kłopotliwa sytuacja spotkała 42-letniego mieszkańca Olsztyna, który w trakcie zakupów w jednym z elbląskich sklepów samoobsługowych postanowił spróbować wysokoprocentowego trunku, wprost ze sklepowej półki. Uczynił to jeszcze w sklepie nie płacąc za towar, a opróżniając całą choć niewielką butelkę wódki. Gdy policjanci przyjechali na miejsce sklepowej „kradzieży”, sprawca nie potrafił podać swoich danych.
Sytuacja miała miejsce w niedzielę (11 czerwca) około godz. 15.30 w jednym ze sklepów samoobsługowych. 42-latek przeglądając sklepowe półki postanowił skosztować wysokoprocentowego trunku. A że butelka, którą wybrał była niewielkiej pojemności, bo tylko 0,2 litra to skonsumował ją na miejscu, pomiędzy sklepowymi regałami. Na przemyślaną akcję mieszkańca Warmii i Mazur naszedł jednak pracownik ochrony sklepu. Zauważył on 42-latka wpatrzonego w sufit z butelką wódki przy ustach.
   Chwilę później doszło między nimi do awantury. Na miejsce zostali wezwani policjanci. Funkcjonariusze postanowili wylegitymować mężczyznę, który de facto ukradł i jednocześnie „zniszczył” butelkę wódki. Wtedy olsztynianin oświadczył, że nie wie, jak się nazywa oraz co więcej, w ogóle nie rozumie, co się do niego mówi. Aby przywrócić mu zabraną przez alkohol pamięć, zatrzymano go do wytrzeźwienia w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze ustalili dane osobowe mężczyzny. Okazło sie, że jest on zameldowany w Olsztynie. Teraz odpowie za popełnienie dwóch wykroczeń: sklepową kradzież oraz niepodanie danych podczas legitymowania. Karą za te czyny będzie grzywna.
   
Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Jaka kara? Za co? To była pomroczność jasna. Jeden z synów pana Wałęsy także nagle stracił pamięć, po spowodowaniu wypadku.
(2017.06.12)

info

2  
  3
Kradzież nie nastąpiła jesli męzczyzna nie przeszedł przez linię kas. Mam prawo wejśc na sklep, kupić sobie na przykład napój, wypić i podejść do kasy z butelką aby zapłacić. Tutaj jedyne co to mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym.
(2017.06.12)

info

11  
  0
Ja dokładnie to był alkohol? Wypić i tak zapomnieć że od 20 lat ma się żonę. .. .. ehhh, marzenie
mążkryśki (2017.06.12)

info

3  
  0
tyle ze mogla wisiec ulotka ze osoba nietrzezwym nie sprzedajemy alkoholu i pewnie nie wiedzial jak zwrocic towar
(2017.06.12)

info

0  
  0