Włamywacz wpadł, bo zgubił swój telefon

4
28.09.2010
Włamywacz wpadł, bo zgubił swój telefon
Policjanci zatrzymali 36-letniego włamywacza. Mężczyzna przebierał się w strój roboczy i pozorując np. naprawę drzwi, forsował je i w ten sposób dostawał się do mieszkań. Wynosił z nich pieniądze, sprzęt elektroniczny, a nawet kuchenny. Wpadł, bo podczas jednej akcji zgubił telefon komórkowy.
Znany policjantom 36-letni Piotr C. był notowany i karany m.in. za kradzieże. Tym razem na swoim koncie miał 8 włamań do mieszkań na terenie Elbląga. Mężczyzna za każdym razem działał w podobny sposób. Przebierał się w strój roboczy i pozorując np. naprawę drzwi, forsował je. W ten sposób dostał się do kilku mieszkań. Najczęściej kradł z nich pieniądze, sprzęt elektroniczny, a nawet sprzęt kuchenny. Podczas jednego z włamań, zgubił swój komórkowy telefon. Aparat został przekazany policjantom, którzy przyjechali na miejsce włamania. Funkcjonariusze przeglądając zawartość książki telefonicznej ustalili, do kogo należy aparat. Co więcej, skontaktowali się z osobą mówiąc, że znaleźli "komórkę" w parku i chcą ją oddać. Po telefon zgłosił się mężczyzna, który został zatrzymany i przesłuchany. Okazało się, że jest to kolega 36-latka. Policjanci sprawdzą czy miał on udział w popełnianiu przestępstw. Funkcjonariusze zatrzymali też 36-letniego Piotra C., właściciela telefonu. Mężczyźnie udowodniono łącznie 8 włamań. Działał na terenie miasta od lipca tego roku. Teraz odpowie za włamania przed sądem. Może mu grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd na 3 miesiące tymczasowo aresztował 36-latka.
   
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

na line wieśniaka
Bi3it (2010.09.28)

info

0  
  0
czy nosił ze sobą krzyż ??
tatkuj (2010.09.28)

info

0  
  0
ha ha ha co za dureń!!! dobrze mu, w pudle go nauczą rozumu. Do roboty gnoja do kładzenia torów kolejowych od 4 rano do 23 i szklanka wody a na obiad wodzionka!Masa
(2010.09.28)

info

0  
  0
Był notowany, teraz znowu go zanotowali, sąd go odnotuje. Pogadają i wypuszczą. Tak aż przejdzie na emeryturę. Mam ciekawskich dobrych sąsiadów, którzy zawsze zapytają "a ile za naprawę drzwi, a na raty" takie pytania spłoszą każdego, poza tym będą nad włamywaczem stali aż "naprawi" :)
kikut (2010.09.29)

info

0  
  0



Reklama X