1,06 promila alkoholu w organizmie miał 20-letni mężczyzna, którego policyjny patrol znalazł śpiącego w samochodzie. Auto wcześniej wjechało do przydrożnego rowu. Zdarzenie miało miejsce około 1.30 w nocy w okolicach miejscowości Wysoka. Samochód, którym jechał 20 latek to ford escort. Gdy funkcjonariusze otworzyli drzwi auta i obudzili śpiącego w nim 20-letniego Dariusza G. ten oświadczył, że kierował autem, ale nie wie, jak to się stało, że wjechał do przydrożnego rowu. Gdy zobaczył, że samochodem nie da się wyjechać postanowił się… zdrzemnąć. Odpowiedź na przyczynę tego zdarzenia jest w miarę prosta, a jest nią wypity wcześniej przez mężczyznę alkohol. Escort 20-latka trafił na policyjny parking, natomiast on sam resztę nocy przespał już nie w zimnym samochodzie, a w policyjnym areszcie. Gdy wytrzeźwieje usłyszy zarzut kierowania autem po pijanemu. Na tym zakończy się ta historia. Tym razem jest to „happy end”, co prawda z zarzutami, ale dla 20-latka historia ta mogła zakończyć się tragicznie. Teraz grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter