Ukradli „maluszka", by sobie pojeździć

4
19.12.2008
14-letni Piotr i 15-letni Tomasz ukradli znajomemu klucze od garażu, a następnie jeździli po mieście skradzionym fiatem 126p. Teraz zajmie się nimi sąd rodzinny i nieletnich.
Wczoraj (18 grudnia) około godziny 23.40 przy ulicy Radomskiej w Elblągu policjanci z „patrolówki" zatrzymali 14-letniego Piotra i 15-letniego Tomasza, którzy poruszali się skradzionym przy ulicy Freta fiatem 126p. Na widok radiowozu 14-letni kierowca zmienił nagle kierunek jazdy. Po chwili jednak nieletni trafili w ręce funkcjonariuszy. - Jak się okazało, chłopcy odprowadzili do domu swojego znajomego – informuje Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Wtedy ukradli z kieszeni jego kurtki klucze od samochodu i garażu, skąd zabrali „malucha”. Funkcjonariusze wyczuli wyraźną woń alkoholu od 14-letniego kierowcy – dodaje Justyna Grzeczka. - Badanie wykazało u niego około 0,7 promila alkoholu w organizmie. Skradziony samochód trafił do właściciela, a 14-letni Piotr i 15-letni Tomasz do policyjnej izby dziecka. Teraz zajmie się nimi sąd rodzinny i nieletnich.
oprac. A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Niesamowicie szybka i zorganizowana akcja naszych funkcjonariuszy! 2,5 godziny ta akcja trwała i brały w tym 3 radiowozy!! Obserwując to myślałem, że złapali jakiegoś groźnego gangstera. Ciekawe ile zostało patroli na mieście w tym czasie. .. Nie wspomnę już, że Policjanci stojąc w grupie z fajeczkami zachowywali się jak banda korasów pod osiedlowa klatką.
obsserwator (2008.12.19)

info

0  
  0
Czyli co? Najlepiej dać dzieciakowi na browarka i namowić do wykroczenia. Wszystkie patrole zbiorą się, aby ocalić miasto, a w tym czasie mozna na spokojnie zająć się czymś poważniejszym :P
(2008.12.19)

info

0  
  0
Czyli co? Najlepiej dać dzieciakowi na browarka i namówić do wykroczenia. Wszystkie patrole zbiorą się, aby ocalić miasto, a w tym czasie mozna na spokojnie zająć się czymś poważniejszym :P
pfff (2008.12.19)

info

0  
  0
A fajeczki dając przykład obywatelom pewnie rzucali na ulicę lub trawnik. A przez telefony komórkowe wciąż nie gadali co chwilę?
anty (2008.12.19)

info

0  
  0