Trochę wódki do ciasta

15
24.01.2013
Trochę wódki do ciasta
Bywa, że kradzieży sklepowych - zgłaszanych - jest nawet kilka dziennie (fot. Anna Dembińska)
Zazwyczaj kradną z pobudek finansowych, często też liczą towar tak, aby jego wartość nie przekroczyła 250 zł. Wiedzą dlaczego. Czasami uda się niepostrzeżenie ukraść bluzeczkę, po której zostanie tylko „klips”, a czasami nie. Tłumaczenia złodziei sklepowych bywają różne.
Jak wyjaśnia mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, bywa, że kradzieży sklepowych - zgłaszanych - jest nawet kilka dziennie. Tłumaczenia osób przyłapanych na „gorącym uczynku” są bardzo różne. Różne są także powody, które pchają do przestępstwa. Jak wyjaśnia mł. asp. Nowacki, złodzieje kradną zazwyczaj ze względów finansowych, po to, by skradziony towar sprzedać albo wykorzystać na własny użytek.
   – Na przykład - pewna starsza pani przyszła na dział z alkoholem ze swoim słoikiem, otworzyła butelkę wódki i odlała niewielką ilość – wspomina policjant. – Ochrona zauważyła kobietę, która później tłumaczyła, że jest jej to potrzebne do ciasta więc po co ma kupować całą butelkę. Jest to traktowane jako zniszczenie towaru, a kara jest taka sama, jak za kradzież. Pamiętam również sytuację, kiedy ochrona zatrzymała starszego mężczyznę, który próbował wynieść dwa pudełka wędliny – kontynuuje. – Była to raczej przykra sprawa, gdyż widać było, że dla tego mężczyzny był to ogromny stres. Być może pierwszy raz został przyłapany na czymś takim. Często „łupem” są przedmioty, które można później sprzedać. Powiedzmy, że jeżeli mężczyzna kradnie 20 opakowań tuszu do rzęs to raczej nie będzie to kradzież na własny użytek – dodaje z uśmiechem mł. asp. Nowacki.
   Czy złodzieje są świadomi tego, jaka kara im grozi?
   – Kiedyś zatrzymaliśmy pewnego mężczyznę, który powiedział „Liczyłem, liczyłem, ale wziąłem za dużo” – wyjaśnia mł. asp. Krzysztof Nowacki. –  Niektórzy liczą się z tym, że istnieje kwota, od której czyn jest karalny, bardziej obciążający, a niektórzy nie zwracają na to uwagi.
   A co widać zza lady?
   – Ciężko złapać kogoś „na gorącym uczynku”. Już od wejścia trzeba śledzić taką osobę – wyjaśnia sprzedawca w jednym z elbląskich sklepów z odzieżą. – Chyba, że zapiszczą bramki wtedy też jest większa kontrola, chociaż zdarza się że klient ma ze sobą towar z innych sklepów, gdzie coś nie zostało „rozklipsowane”. Zdarzają się również „wlepki” magnetyczne. I taką osobę należy sprawdzić. Trudno powiedzieć, ile takich kradzieży jest w miesiącu, o większości nie wiemy, a później znajdujemy elementy zabezpieczeń w ubraniach, w butach czy w innych akcesoriach.
   Złodzieje liczą więc towar tak, aby jego wartość nie przekraczała 250 zł. Dlaczego? Dlatego, że jeżeli kwota ta zostanie przekroczona czyn kwalifikuje się jako przestępstwo, natomiast poniżej 250 zł jest to wykroczenie. Niemniej istnieje pewien „haczyk”.
   – Jeżeli jest to kradzież poniżej 250 zł mamy do czynienia z wykroczeniem i kończy się to w takim przypadku mandatem – wyjaśnia mł. asp. Krzysztof Nowacki. – Natomiast jeżeli ochrona danego sklepu jest w stanie udowodnić, że ta osoba już wcześniej była w sklepie i kradła, można to objąć łącznym czynem, momencie gdy kwota przekroczy 250 zł. Można wtedy założyć sprawę o przestępstwo, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
   Jak się okazuje, bardzo wiele zależy od ochrony sklepu. Jeżeli „wyłapuje” ona złodziei oraz zgłasza takie sprawy policji, miejsce odstrasza przestępców, gdyż wiedzą oni, że tu nie da się ukraść zbyt wiele.
   
mw

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Bóg kazał się dzielić, więc o co chodzi. Jesteśmy chrześcijańskim krajem, powinno być co moje to i wasze.
Katolik (2013.01.24)

info

0  
  0
Co za bzdety, już nie ma co tu czytać
(2013.01.24)

info

0  
  0
Panie Krzyśku " założyć" topan może nogę na nogę, a nie "założyć sprawę o przestępstwo".
Kto cie chłopie uczył? (2013.01.24)

info

0  
  0
W kwestii formalnej, to nie ochrona ma udowadniać czy ktoś wcześniej kradł, czy nie. Według przepisów prawa obowiązek ten spoczywa na organie prowadzącym postepowanie a nie na pokrzywdzonym, czy też jego pracowniku.
Nie łoficer a wie (2013.01.24)

info

0  
  0
kradniesz licz się na karę - nie pomoże Policja to pomoże hammurabi.
zero tolerancji (2013.01.24)

info

0  
  0
Módlmy się aby ci, co kradną jak najszybciej poszli do nieba.
(2013.01.24)

info

0  
  0
może zastanówcie się czym to jest spowodowane? bo ja wiem:) bieda społeczeństwa oraz brakiem pieniędzy nieudolnością polskiego prawa i władz, rządu nie stać zęby zapewnić obywatelowi godne warunki do pracy oraz pensje za która można normalnie żyć a nie biedować od 10 do 10,żebyś ty koleś nie musiał nigdy być w takiej biedzie ze sytuacja zmusi cie zęby coś okraść ze sklepu, durne komentarze.
Ninja_zx9r (2013.01.24)

info

0  
  0
Dlatego trzeba ODWOŁAĆ PREZYDENTA!!!
Czytelnik_MOBI_65975 (2013.01.25)

info

0  
  0
W rankingu zlodziejstwa, Polska jest wiodacym krajem w Europie. I z wpisow wynika, ze portelowcy sa z tego dumni. Za to zlodziejstwo placa wszyscy uczciwi, bo sklepy sobie wyrownaja podnoszac ceny. Jest szczegolnie bolesne dla tych, ktorzy musza sie liczyc z groszem.
napohybelcholocie (2013.01.25)

info

0  
  0
wskaż hołotę a lustro do przywalenia łbem samo się znajdzie
ruhana (2013.01.26)

info

0  
  0