Miał wtedy ponad 0,7 promila alkoholu we krwi i orzeczony prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego roczny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych za jazdę pod wpływem alkoholu. Po spowodowaniu kolizji Krzysztof B. porzucił swój rozbity samochód, a po krótkim czasie powiadomił funkcjonariuszy, że citroen został mu skradziony.
Policjanci nie uwierzyli mu, tym bardziej, że od zgłaszającego kradzież wyczuwalna była woń alkoholu. Po nocy spędzonej na komendzie mężczyzna przyznał się do prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, spowodowania kolizji oraz złożenia nieprawdziwego zawiadomienia o kradzieży. Za wszystko to Krzysztof B. odpowie przed sądem.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter