„Sroka" u jubilera

5
01.04.2010
„Sroka u jubilera
Łupem Beaty Z. padała złota biżuteria - kolczyki, bransoletki, pierścionki i wisiorki (fot. KMP Elbląg)
Taki pseudonim nadali 39-letniej Beacie Z. policjanci kryminalni z Elbląga. Udowodnili kobiecie dokonanie 22 kradzieży jubilerskiich na terenie miasta. Jej łupem padała złota biżuteria - kolczyki, bransoletki, pierścionki i wisiorki. Beata Z. była już wcześniej karana, również za kradzieże. Teraz grozi jej kara do 5 lat więzienia.
Praca policjantów kryminalnych w tej sprawie wyglądała inaczej niż zwykle. Zazwyczaj najpierw mają do czynienia ze zgłoszeniem kradzieży, a dopiero później z zatrzymaniem sprawcy. Tutaj było na odwrót.
   - W minioną niedzielę zadzwoniła pod 997 ekspedientka sklepu jubilerskiego w Elblągu – mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Zauważyła 39-latkę w centrum handlowym. Rozpoznała ją, jako sprawczynię kradzieży i zadzwoniła po pomoc policjantów. Funkcjonariusze z prewencji zatrzymali panią i przekazali w ręce kolegów z wydziału kryminalnego. Jak się później okazało,
   ekspedientka została okradziona przez zawodowca – dodaje Sawicki. - Beata Z. działała przestępczo już od ubiegłego roku. Wybierała sklepy bez większego zastanowienia. Głównie wykorzystywała nieuwagę sprzedawcy. Oglądała pierścionki, kolczyki i bransoletki ze złota. Zagadywała miłych ekspedientów i wychodziła z łupem ze sklepu.
   Tylko jeden właściciel sklepu jubilerskiego powiadomił w połowie marca tego roku policję o kradzieży. To właśnie ekspedientka z jego sklepu rozpoznała 39-latkę. Pozostałe kradzieże, o których powiedziała policjantom zatrzymana, nie były zgłaszane.
   - Funkcjonariusze nie wykluczają, że mogło to być spowodowane obawą przed odpowiedzialnością, poczuciem winy za niedopełnienie obowiązków – stwierdza Jakub Sawicki. - Zatrzymana wskazała sklepy, w których kradła nawet po kilka razy w przeciągu trzech miesięcy. Wartość skradzionego mienia szacuje się na kilka tysięcy złotych.
   Od poniedziałku policjanci pracowali nad sprawą. Zaledwie kilka dni potrzebowali aby odtworzyć wszystkie sytuacje i miejsca kradzieży „sroki". Dotarli też do lombardów, w których złodziejka zostawiała biżuterię. Funkcjonariusze zabezpieczyli tam dokumentację. Zabezpieczyli także 5 bransoletek i kolczyki, które Beata Z. miała przy sobie.
   Teraz zadaniem śledczych jest dotarcie do pokrzywdzonych ekspedientek i właścicieli sklepów jubilerskich, jak również przyjęcie od nich zawiadomienia o kradzieży.
   Sprawa jest prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Elblągu. 39-latka była wcześniej karana za kradzieże. O jej dalszym losie zadecyduje sąd. Sprawa nadal jest realizowana przez policjantów i może mieć charakter rozwojowy.
   
oprac. A na podst. info. KMP Elbląg

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

ona zabierała bogatym a chciała dać biednym :)
(2010.04.01)

info

0  
  0
Kurde. .jak nie skok na bank to skok na jubilera szok co się wyprawia w tym mieście :)
lucy87 (2010.04.01)

info

0  
  0
Inteligencja. Jedno zgłoszenie kradzieży a przyznanie się do 22óch. Nie no uczciwość przede wszystkim:D
Szczupak (2010.04.02)

info

0  
  0
Nie ma pracy. Przede wszystkim zawsze przy kryzysach, przy recesji była widoczna wzmożona skłonność do. .. przestępczości. Wystarczy prześledzić historię i statystyki.
kjaigux (2010.04.03)

info

0  
  0
Moim zdaniem ona robiła to z nadmiaru pracy. Pod wpływem presji ciągłych obowiązków wysokiego stanowiska kierowniczego postanowiła dać upust gromadzonej od lat złości i goryczy. Postanowiła z całym impetem wszystkiego tego się pozbyć. Jedyne co dawało jej jakąkolwiek przyjemność to wysoki poziom adrenaliny. Duża jej dawka. Jednak skoki na bunji, ze spadochronu i wspinaczka alpejska nie dawały już tego co dawniej. Postanowiła kraść. Kolejnym krokiem byłoby morderstwo, terroryzm na globalną skalę.
psycholog (2010.04.04)

info

0  
  0



Reklama X