Sprawa o zabójstwo za zamkniętymi drzwiami

26
09.03.2009
Po 8 latach ruszył proces w sprawie zabójstwa 34-letniego Dariusza B., robotnika, który przyszedł po odbiór należnych mu pieniędzy i został zastrzelony. Oskarżonym o dokonanie tej zbrodni jest ponad 80-letni dziś Stanisław P., emerytowany wojskowy. Mężczyznę stresuje obecność mediów więc sędzia zdecydowała o wyłączeniu jawności procesu.
Do tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2001 r. w jednej ze starych kamienic przy ul. Robotniczej. W mieszkaniu Mirosława P. pojawiło się dwóch mężczyzn, którym był on winien kilkaset złotych za remont domu. Mężczyzna nie miał pieniędzy i na pomoc wezwał swojego ojca - emerytowanego wojskowego. 74-letni Stanisław P. pojawił się u syna około godz. 18.30. Miał ze sobą broń, na którą miał pozwolenie. Emeryt strzelił do psa przyprowadzonego przez mężczyzn, a następnie do 34-letniego robotnika Dariusza B., który zmarł na miejscu. Proces nie mógł się rozpocząć ze względu na zły stan zdrowia oskarżonego. Kolejna próba podjęta w lutym tego roku zakończyła się sukcesem. - Lekarz stwierdził, że oskarżony może uczestniczyć w procesie - mówi sędzia Danuta Kachnowicz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Dziś (9 marca) w Sądzie Okręgowym odbyła się druga rozprawa. Niestety, na wniosek obrońcy, do którego przychylił się i biegły sądowy i prokurator, proces będzie toczyć się za zamkniętymi drzwiami. - Obecność mediów sprawiła, że oskarżonemu wzrosło ciśnienie - mówił lekarz. - Bardzo zdenerwował się obecnością publiczności i kamery. Jednak jest on w stanie brać udział w rozprawie, na siedząco z możliwością przerwy. Ponadto chce uczestniczyć w procesie. Adwokat podkreślała, że jej klient bardzo emocjonalnie podchodzi do obecności przedstawicieli mediów i to wpływa na niego deprymująco, wpływa też negatywnie na jego zdrowie. - Każdy człowiek, tym bardziej starszy, ma prawo do tego, by spokojnie zebrać myśli i odpowiadać przed sądem – podkreślała mecenas Janina Niedzielska. – Ze względu na wiek, schorzenie i rodzaj sprawy wnioskuję więc o wyłączenie jawności procesu. Do wniosku przychylił się też prokurator. Dziś w sądzie była też obecna matka zabitego malarza, żona oraz 18-letni syn. Matka, Elżbieta Owieśna, występuje w charakterze oskarżyciela posiłkowego. - Już nie wierzymy, że to wszystko się skończy – mówiła dziś roztrzęsiona kobieta. – Od śmierci mojego syna minęło już 8 lat bez 5 miesięcy, a my nie możemy pogodzić się z tym, że sprawiedliwości nie stało się zadość. Ten mężczyzna powiedział, że żałowałby, gdyby zabił człowieka, ale twierdzi, że zabił bandytę – dodała ze łzami w oczach. – Mój syn dostał kilka kul, m.in. w serce. Osierocił syna, cierpi żona, ja straciłam zdrowie. Teraz domagamy się kary dożywocia dla zabójcy, choć jest w takim wieku, że i tak za długo nie posiedzi. Sędzia Elżbieta Kosecka-Sobczak zdecydowała o wyłączeniu jawności procesu. - Jest to wskazane z względu na stan zdrowia oskarżonego – wyjaśniała. – Jego pogorszenie może uniemożliwić prowadzenie rozprawy.
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Cytat-"Jednak jest on w stanie brać udział w rozprawie, na siedząco z możliwością przerwy. " Sąd powinien przychylić się do wniosku obrony i trepa zabójcę posadzić (jak niechce stać )odrazu na dożywocie bez możliwości przerwy.
sprawiedliwy (2009.03.09)

info

0  
  0
trudna sprawa: zabil psa, czlowieka i od razu zle sie poczuł i tak 8 lat, temat jest poruzany w TVN. Czy weryfikacja pozwoleń na posiadqanie broni dotyczy tez emerytowanych wojskowych, bo strach sie bać.
(2009.03.09)

info

0  
  0
Dajcie broń wszystkim. .. wystrzelają się jak kaczki
JASNOŚĆ (2009.03.09)

info

0  
  0
no chyba sie nie spodziewacie wyroku skazujacego przeciez ten starszy czlowiek to ojciec znanego elblaskiego biznesmena wiec znowu bedzie pomrocznosc jasna czy cos tam takiego. .. ..
jasus (2009.03.09)

info

0  
  0
nie ma sprawiedliwości, przecież ten emerytowany wojskowy jest mordercą, to 8 lat było zbyt mało żeby go osądzić?
teresaz (2009.03.09)

info

0  
  0
Z oskarzonym na sali zostaly 4 osoby: lekarz, pielegniarz, adwokat i prywatna opiekunka. .. nasz wyproszono (zone i syna) matka zostala samiutenka. .. .dlaczego?? pieszcza sie z zabojca i gnebia rodzine. .. nikt nie potrafi zrozumiec bolu matki i bezsilnosci wobec takiej niesprawiedliwosci???
pokrzywdzona (2009.03.09)

info

0  
  0
jak możecie takie straca nazywac mordercą? przeciez to tragedia człowiek ledwo żyw - jakie on miał sznase dwudziestokilkuletnim łobuzem- bo za dobre zachowanie napewno tak nie skonczył.
(2009.03.09)

info

0  
  0
rozdmuchana sprawa niepotrzebnie - na ławie oskarzonych starszek- pewnie nie kuma juz wcale ale jest na kim psy wieszac bo stary to i bronic sie nie umie- zajmijce sie ludzie innymi sprawami- nie rozumiem dlaczego nasza gazeta wogóle to publlikuje- jak juz musi zapychac kryminalistyką to niech to chociaz bedą sprawy łobuzów -oskarżonych którzy sa łobuzami
(2009.03.09)

info

0  
  0
"jak możecie takie straca nazywac mordercą? przeciez to tragedia człowiek ledwo żyw - jakie on miał sznase dwudziestokilkuletnim łobuzem- bo za dobre zachowanie napewno tak nie skonczył. "- szkoda, że nie masz odwagi się podpisać, anonimie. No, ale jak tu się odważyć, jak się takie bzdury wypisuje. ..
pik (2009.03.09)

info

0  
  0
Sprawiedliwosc odroczona jest niesprawiedliwoscia. Ta sprawa sie wlecze juz za dlugo. Morderca musi byc ukarany za morderstwo, bez wzgledu na to czy sie przyznaje czy nie.
(2009.03.09)

info

0  
  0



Reklama X