Sprawa nauczycielki umorzona, ale warunkowo

31
28.05.2018
Sprawa nauczycielki umorzona, ale warunkowo
Sprawa przeciwko nauczycielce chemii została warunkowo umorzona (fot. Anna Dembińska)
Sąd - po konsultacji ze stronami - zdecydował, że nie będzie procesu nauczycielki chemii, która nieumyślnie naraziła na niebezpieczeństwo jednego z uczniów Szkoły Podstawowej nr 19. Chłopiec upuścił paczkę, w której znajdowały się substancje żrące i uległ poparzeniu. Dziś (28 maja) zapadła decyzja o warunkowym umorzeniu postępowania karnego. Kobieta zostanie objęta rocznym okresem próby, ma też zapłacić zadośćuczynienie w wysokości 2 tys. zł. Będzie jednak mogła wykonywać swój zawód.
W akcie oskarżenia Prokuratura Rejonowa w Elblągu postawiła Dorocie W. zarzut nieumyślnego narażenia siódmoklasisty na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do zdarzenia doszło 17 października 2017 r. "Jako nauczyciel chemii była zobowiązana do opieki nad małoletnimi uczniami, poleciła im przyniesienie z sekretariatu szkoły do pracowni chemicznej czterech paczek z zawartością zamówionych przez siebie pomocy dydaktycznych, w tym odczynników z zawartością kwasu azotowego i solnego, narażając tym samym małoletnich na bezpośredni kontakt z substancjami o charakterze żrącym, w wyniku czego nieumyślnie spowodowała u jednego z chłopców poparzenia uda i drobniejsze poparzenia brzucha rąk i stóp". W akcie oskarżenia początkowo występowali czterej pokrzywdzeni chłopcy, ale rodzice trzech z nich nie złożyli wniosku o ściganie (a jest to konieczne w przypadku przestępstwa nieumyślnego).
   Stroną zostali więc rodzice jednego poszkodowanego siódmoklasisty i to oni stawili się dziś (28 maja) w sądzie. Obrońca Doroty W. złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania karnego. Po krótkiej przerwie wspólnie z rodzicami pokrzywdzonego chłopca oraz prokuratorem doszli do porozumienia, a sąd uznał, że jest to kompromis satysfakcjonujący i adekwatny do sytuacji.
   Sędzia Bartosz Kulesza ogłosił jego warunki: - Umorzenie warunkowe na okres próby jednego roku, nałożenie na oskarżoną częściowego naprawienia szkody doznanej przez małoletniego pokrzywdzonego w wysokości 400 zł oraz obowiązku częściowego zadośćuczynienia w wysokości 2 tys. zł w terminie dwóch miesięcy od uprawomocnienia się wyroku oraz obciążenie kosztami sądowymi.
   - Trzeba uszanować stanowisko pokrzywdzonych, ale umowa jest satysfakcjonująca - przyznała prokurator Dominika Jażdżewska.
   Oskarżona nauczycielka była bardzo poruszona sprawą, ze łzami w oczach przepraszała rodziców pokrzywdzonego chłopca.
   Wyrok nie jest prawomocny.
   
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
I bardzo dobrze. Jak rodzice przystali na taką ugodę, to git. Nie ma co od razu kobiety kamienować. Jej błąd, jej wina, i działę dostała. Wystarczy.
mec.StanisławSokor (2018.05.28)

info

50  
  4
płakała bo by pożegnałaby się z lekkim i przyjemnym zawodem, z wakacjami itd.
...... (2018.05.28)
A wobec dyrektora też sprawę umorzono?
kolo (2018.05.28)
@kolo - Co Ty chcesz od dyrektora? Spoko gość. Nauczyciele są dorośli, nie musi chodzić za każdym krok w krok.
(2018.05.28)
W ten sposób należałoby rozwiązywać większość spraw sądowych.
(2018.05.28)

info

28  
  2
Ciekawe, dlaczego do tego lekkiego zawodu nie walą drzwiami i oknami.
(2018.05.28)

info

46  
  2
Za szkołę odpowiada dyrektor - skoro się go nagradza to też powinno się karać.
(2018.05.28)
@...... - Też tak mówiłem do kiedy żona nie zaczęła pracować w szkole.
(2018.05.28)
Jakby Ci kubeł od śmieci założyli na ten pusty leb a ty nic byś nie mógł zrobić, to byś zobaczył jaki to lekki zawód.
Realista1 (2018.05.28)
Ta blondyneczka ze zdjęcia to nauczycielka? Czemi ja miałem same stare i obleśne :< Przy takiej koncentracja od razu by się poprawiła
Uuu (2018.05.28)

info

11  
  3