Śmierć w parku Kajki. Z wyrokiem nie zgadza się ani oskarżony, ani prokurator
Apelacje rozpatrzy Sąd Okręgowy w Elblągu (fot. Witold Sadowski, arch. portEl)
Cztery lata więzienia - na taką karę skazał sąd 36-letniego Michała G. za nieumyślne spowodowanie śmierci partnerki. Do tragedii doszło w parku Kajki. Mężczyzna pobił Monikę, w efekcie wpadła ona do strumyka, uderzyła głową w drewniane paliki i straciła przytomność. Zmarła następnego dnia w szpitalu. Od wyroku odwołał się zarówno obrońca Michała G., jak i prokurator. O tym, co dalej zdecyduje Sąd Okręgowy w Elblągu.