Zdarzenie miało miejsce wczoraj (15 kwietnia) około godziny 21 przy ul. Wspólnej. Tam 18-latek został zauważony w chwili, gdy próbował włamać się do cukierni. Na miejsce wezwano Policję. Kiedy młody włamywacz zobaczył zbliżający się patrol, odrzucił trzymany w ręku łom i zaczął uciekać. Po krótkim pościgu zatrzymali go policjanci.
To jednak nie jedyne przestępstwo, jakiego dopuścił się 18-letni Radosław K. Przyznał się także do 7 innych przestępstw, w tym do okradzenia śpiącej pacjentki szpitala, a także kradzieży telefonu komórkowego pasażerce autobusu. W rozmowie z policjantami powiedział, że zaraz po kradzieży ktoś dzwonił na ten telefon żądając jego oddania. Wtedy 18-latek powiedział, że telefon jest już jego, a następnie wyłączył aparat i wyrzucił kartę sim.
Na początku marca natomiast zauważył pozostawioną w autobusie torbę z laptopem. Długo nie czekał tylko schował ją pod kurtką. Gdy po chwili wsiadła kobieta szukająca pozostawionej teczki z laptopem 18-latek stwierdził, że żadnej torby nie widział i wysiadł na następnym przystanku. Później skradzionego laptopa sprzedał za 500 złotych.
Teraz 18-latkiem zajmie się sąd. Za kradzież Kodeks Karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Kradzież z włamaniem to przestępstwo zagrożone karą nawet do 10 lat wiezienia.
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter