Pod koniec stycznia tego roku do sklepu spożywczego przy ulicy Robotniczej przyszło dwóch 15-latków, którzy chcieli zapłacić za towar fałszywym banknotem pięćdziesięciozłotowym. Właściciel powiadomił wówczas policję i jeszcze na miejscu chłopcy zostali zatrzymani.
- Okazało się, że mają przy sobie trzy banknoty z tą samą serią i numerem - mówi Jakub Sawicki z KMP w Elblągu. - Zeznali, że banknoty dostarczył im znajomy.
Policjanci przesłuchiwali wszystkie osoby, które coś mogły wnieść do sprawy. Zebrany materiał dowodowy wskazał na 53-letniego Andrzeja M., który wprowadzał banknoty do obiegu. Policjanci ustalili, że mężczyzna wprowadził nie mniej jak 15 takich fałszywek.
- Zatrzymany 23 maja mężczyzna nie przyznał się do winy - dodaje Jakub Sawicki. - Wyjaśniał, że banknoty znalazł i nie wiedział, że są fałszywe. Sąd aresztował go na trzy miesiące.
Kolejne zatrzymanie w sprawie miało miejsce w minioną sobotę (26 maja). W ręce policji wpadł wspólnik zatrzymanego mężczyzny - 30-letni Adam C., który również rozprowadzał fałszywe banknoty. Wobec niego sąd zastosował dozór policyjny.
Za wprowadzanie w obieg fałszywych pieniędzy zatrzymanym mężczyznom grozi kara nawet do 10 lat więzienia. Nieletnimi zajmie się sąd rodzinny.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter