Rozbój, którego nie było

1
15.12.2009
Zgłoszenie fikcyjnego rozboju zakończy się dla „pokrzywdzonego” jak najbardziej realną karą. Młody mieszkaniec Braniewa poniesie konsekwencje zawiadomienia organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie oraz składaniu fałszywych zeznań. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.
19 – letni Robert K. z Braniewa pod koniec listopada tego roku zgłosił policjantom, że na ulicy Botanicznej został napadnięty i okradziony przez nieznanych mu sprawców. Pokrzywdzonemu miał zginąć telefon komórkowy o wartości 400 zł, kurtka warta 50 zł, dowód osobisty i pieniądze.
   Młody mężczyzna, chcąc odzyskać telefon, zgłosił fikcyjną kradzież licząc na odnalezienie aparatu przez policjantów. Nie przewidział jednak, że policjanci ustalą faktyczne okoliczności „rozboju” i wykryją kłamstwo. Policjanci przypomnieli Robertowi K., co robił w dniu, gdy zaginął mu telefon. Młody braniewianin wypił wtedy zbyt dużo alkoholu i po prostu zgubił kurtkę i telefon. Jak się okazało, rzeczy znalazła Iwona K., która sprzedała aparat w lombardzie.
   Teraz 19 – latek odpowie przed sądem za złożenie zawiadomienia o przestępstwie, którego nie było oraz składanie fałszywych zeznań. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Kobieta zaś odpowie za przywłaszczenie znalezionej rzeczy. Grozi jej kara nawet do roku więzienia.
   
oprac. A na podst. info KPP w Braniewie

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Kolizje, których nie było milicyjno rodzinne. A to w Elblągu !
(2009.12.16)

info

0  
  0



Reklama X