Powiedział, że go napadli...

13.05.2009
Powiedział, że go napadli...
Policjanci zabezpieczyli trzy noże, w tym ten, który wskazała kobieta (fot. KMP w Elblągu)
Policjanci kryminalni z Elbląga zatrzymali 57-letnią kobietę, która najprawdopodobniej podczas kłótni ze swoim konkubentem pchnęła go kuchennym nożem. Mężczyzna z raną brzucha trafił do szpitala. Policjantom powiedział, że został napadnięty na ulicy i że chciano mu odebrać telefon.
52-letni mężczyzna został zabrany karetką pogotowia z przystanku autobusowego u zbiegu ulic Płk. Dąbka i Piłsudskiego. Sam wezwał pomoc. - Mężczyzna oświadczył wtedy, że został napadnięty i chciano mu zabrać telefon – mówi st. post. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Podejrzenia policjantów wzbudził fakt, iż we wskazywanym przez mężczyznę miejscu „napadu" nie było śladów walki ani krwi. Gdy mężczyzna trafił do szpitala funkcjonariusze postanowili przesłuchać konkubinę, u której mieszkał. Jak się później okazało to właśnie ona pchnęła nożem 52-latka. Wcześniej doszło między nimi do kłótni. - Policjanci z mieszkania kobiety zabezpieczyli łącznie trzy noże kuchenne, w tym jeden wskazany przez nią samą jako narzędzie, którym się posłużyła – dodaje st. post. Nowacki. - Kobieta została przewieziona do komendy i zatrzymana w policyjnym areszcie. Nie była wcześniej notowana. Za swój czyn odpowie przed sądem. Może jej grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
oprac. A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter



Reklama X