Ojciec pozwolił, choć syn nie miał prawa jazdy

10
31.01.2019
Ojciec pozwolił, choć syn nie miał prawa jazdy
Dużą nieodpowiedzialnością wykazali się pewien ojciec i syn. Starszy, bo pozwolił 16-latkowi jechać wiedząc, że ten nie ma do tego uprawnień. Młodszy natomiast najpierw sam podreperował uszkodzony pojazd, a potem ruszył nim w trasę. Policjanci z braniewskiej drogówki ukarali ojca mandatem, syn zaś za popełnione wykroczenia odpowie przed sądem rodzinnym.
W środę (30 stycznia) policjanci z braniewskiej drogówki zatrzymali do kontroli młodego motorowerzystę. W trakcie legitymowania okazało się, że wobec tego samego nieletniego funkcjonariusze podejmowali już interwencję w październiku minionego roku. Wtedy też 16-latek jadąc na tym samym motorowerze spowodował zdarzenie drogowe. Pojazd nie nadawał się do dalszej jazdy, więc zatrzymano jego dowód rejestracyjny. Okazało się, że nieletni sam podreperował jednoślad i podróżował dalej, bez upewnienia się u diagnosty, czy jest w pełni sprawny. Nie było to jednak jedyne przewinienie ujawnione przez policjantów podczas kontroli. 16-latek nie miał prawa jazdy, na miejsce kontroli wezwano więc jego ojca. Mężczyzna za to, że pozwolił synowi na jazdę, wiedząc, że nie ma prawa do tego uprawnień, został ukarany 300-złotowym mandatem. Nieletni natomiast za popełnione wykroczenia odpowie teraz przed sądem rodzinnym.
   
   Policjanci ostrzegają i przypominają:
   Karze grzywny podlega nie tylko osoba, która na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd, nie mając do tego uprawnienia, ale również właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który dopuszcza do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień.
   
sierż. sztab.Jolanta Sorkowicz, KPP Braniewo

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

jak byłem młodszy to mnie też ojciec na polnych drogach uczył jeździć tylko na wszelki yanosika włączał i nie wpadliśmy
Karpik (2019.01.31)
też jeżdziłem z ojcem czy wujkiem od 14 roku życia. Nie mówiąc że za szczeniaka siedziałem przed osobą dorosłą i kierowałem autem nie sięgając do pedałów. Zero wypadków przez XX lat. Najlepsza szkoła jazdy jaką miałem w życiu. Będąc dzieciakiem 12 letnim jeździłem traktorem w wakacje nie tylko do orania ale np z przyczepą i bardzo sobie chwalę taką naukę. Są kraje nie tylko w Europie gdzie kierowca z kat B wykupuje odpowiedni blankiet i uczy kandydata na prawo jazdy w ruchu drogowym, Może to być syn, żona, kolega. Jak widać policja jeszcze nie dorosła do standardów europejskich i jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie póki takie przepisy wejdą w życie chociaż są już przebłyski projektów w ustawach.
(2019.02.01)
Na wioskach takie przypadki są bardzo częste, a że policji tam nie ma lub bardzo rzadko są, to mieszkańcy wsi nie mają poczucia, że mogą być za to ukarani.
(2019.02.01)

info

3  
  0
@Karpik - Yanosika, hehe to ty nadal jesteś młodszy :)
(2019.02.01)
@Karpik - Wiktorowo???
(2019.02.01)
jak najbardziej poprawna postawa ojca.
(2019.02.01)

info

2  
  4
A niech taki małolat zabije wam kogoś bliskiego zobaczymy czy będziecie mieć równie pozytywne nastawienie :) ukarać porządnie gnojka
QbeeQ (2019.02.03)

info

3  
  0
Patologia w akcji. Ojciec syna uczy przestępstw...piękna.rodzinna tradycja.
Goscc (2019.02.03)

info

2  
  0
Przestań bronić patologii. Jak Ci kogoś bliskiego zabije pijany, czy bez uprawnień to też taki będziesz happy?
Cos (2019.02.03)
Batorowo, Cieplice
(2019.02.03)



Reklama X