Bogdan Z. jest oskarżony o to, że 30 października 2006 r., jako biegły z zakresu medycyny sądowej, w sprawozdaniu z badań DNA poświadczył nieprawdę, gdyż podał, że próbki do analizy porównawczej pobrane zostały tylko talerza biodrowego i kości udowej, gdy w rzeczywistości również z kości ramienia. Co więcej, wyniki badania DNA z kości ramienia były odmienne od pozostałych. Według prokuratury, Bogdan Z. miał również nie dopełnić ochrony dowodów, co uniemożliwiło ponowne przeprowadzenie badań, a to z kolei spowodowało konieczność ekshumacji ciała Krzysztofa Olewnika, o czym zdecydowała ostatecznie Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku.
Natomiast Jolanta D., która była wówczas naczelnikiem laboratorium kryminalistycznego w Olsztynie, odpowiada za podobne przestępstwa, jako, że sprawowała nadzór nad pracą Bogdana Z.
Laboranci nie przyznajÄ… siÄ™ do winy.
- Dlaczego gdaÅ„ska prokuratura z takÄ… zajadÅ‚oÅ›ciÄ… rzuciÅ‚a siÄ™ na nas – pytaÅ‚a dziÅ› w sÄ…dzie Jolanta D. - To historia tworzenia zasÅ‚ony dymnej. Kwestionowana opinia z zakresu badaÅ„ DNA wydana przez Bogdana Z., w konkluzji, jest poprawna i jej kardynalne ustalenia nie tylko nie zostaÅ‚y podważone, ale zostaÅ‚y potwierdzone przez ZakÅ‚ad Medycyny SÄ…dowej w GdaÅ„sku. A wszystkie wÄ…tpliwoÅ›ci czy niedociÄ…gniÄ™cia opinii można byÅ‚o rozstrzygnąć uznajÄ…c jÄ… za niepeÅ‚nÄ… czy niejasnÄ… – przekonywaÅ‚a byÅ‚a szefowa laboratorium KWP w Olsztynie. - Ponadto, niczego, co dotyczy kwestionowanej opinii nie ukrywaÅ‚am, dokumentacja badawcza byÅ‚a dostÄ™pna zarówno dla organów Å›cigania, jak i dla wymiaru sprawiedliwoÅ›ci. JeÅ›li chodzi o dowody rzeczowe – kontynuowaÅ‚a – rocznie przez laboratorium przewijaÅ‚o siÄ™ ok. 100 tys. obiektów badaÅ„. W czasie, gdy kierowaÅ‚am jednostkÄ… byÅ‚o ich ok. pół miliona. Czy ponoszÄ™ odpowiedzialność za każdy z nich?
- Twierdzimy, że w postÄ™powaniu pani naczelnik nie doszÅ‚o do żadnych naruszeÅ„ - czy to formalnych, czy materialnych – przekonywaÅ‚ w rozmowie z dziennikarzami mecenas Jacek Potulski, obroÅ„ca Jolanty D. - Wydana opinia też nie wskazuje nieprawdy, a zawiera tylko pewne nieÅ›cisÅ‚oÅ›ci, które mogÅ‚y być spokojnie uzupeÅ‚nione w toku postÄ™powania przed sÄ…dem. - Ale za treść opinii nie odpowiada naczelnik – podkreÅ›laÅ‚. - Laboratorium w Olsztynie rocznie wydaje kilka tysiÄ™cy takich opinii i nie jest możliwe, by szef odpowiadaÅ‚ za treść każdej, niezależnie od tego, jak ważnej sprawy ona dotyczy.
Ale czy szef nie odpowiada za swojego pracownika?
- Szef nie może prowadzić micromanagementu, czyli zarzÄ…dzać każdÄ… opiniÄ… czy jÄ… sprawdzać – przekonywaÅ‚ mecenas Potulski. - Szef odpowiada za to, by pracownik miaÅ‚ zapewniony sprzÄ™t i możliwoÅ›ci do wykonywania zadaÅ„, a także za stworzenie procedur.
O co będzie wnioskowała obrona, gdy proces się zakończy?
- Czyli za 2-3 lata? - pytał obrońca Jolanty D. - O uniewinnienie, oczywiście.
Dlaczego proces ma trwać tak długo?
- Jest bardzo wielu Å›wiadków wskazanych przez prokuraturÄ™, ale i my mamy kilka wniosków dowodowych, które bÄ™dziemy skÅ‚adali – wyjaÅ›niaÅ‚ mecenas Jacek Potulski. - Na razie jest za wczeÅ›nie, by o nich mówić.
Czyli zdaniem obrony nie doszło do błędów w działaniu Jolanty D.?
- Jeżeli doszło do jakichś drobnych błędów to z pewnością są to kwestie, które powinny być wyjaśnione i uzupełnione w toku wcześniejszych postępowań - odpowiadał jej obrońca.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecydował jednak o przeprowadzeniu ekshumacji zwłok Krzysztofa Olewnika.
- Ta decyzja była chyba przesadzona, ale nie wypada mi jej oceniać - zakończył mecenas Potulski.
Swojego klienta, Bogdana Z., broni też Ewa Tokarzewska: - Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że ta opinia, która jest przedmiotem postępowania nie została sfałszowana. Żywię głębokie przekonanie, że sąd dojdzie do wniosku, że jedynym możliwym rozwiązaniem jest uniewinnienie.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter