Trzeci już zespół biegłych bada nastoletniego Pawła. Poprzednie dwie opnie nie były zbieżne, sędzia Danuta Kachnowicz – na wniosek prokuratora - nakazała więc sporządzenie kolejnej. Być może dzięki specjalistom ze szpitala w Świeciu uda się zakończyć trwający od ponad roku proces.
Początkowo opinia miała być gotowa do 20 maja. Później termin badania wyznaczono na 25 maja. Jutro kolejna rozprawa i też liczono na przedstawienie opinii specjalistów z zakresu psychologii i psychiatrii.
- Niestety, biegli przesłali informację, że tej opinii nie dostarczą – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. – Prawdopodobnie sporządzą dokument do połowy lipca.
***
Przypomnijmy: Do tragedii doszło w marcu 2009 roku w jednym z pasłęckich mieszkań. 16-letni wówczas Paweł zaatakował nożem swoją 11-letnią siostrę. Zadał jej wiele ciosów w głowę, szyję, brzuch i klatkę piersiową. W wyniku odniesionych obrażeń dziewczynka zmarła. Gdy do domu wrócili rodzice, chłopak początkowo zwodził ich mówiąc, że siostra gdzieś wyszła. Następnie rzucił się z siekierą na matkę. Kobieta w stanie ciężkim została przewieziona do szpitala wojewódzkiego w Elblągu. Przeżyła.
Chłopak przyznał się do zarzucanych czynów. Wyjaśniał, że jego zdaniem rodzice bardziej wyróżniali siostrę, darzyli ją większym uczuciem, co miało go skłonić do takiego zachowania. Proces nastolatka ruszył w marcu 2010 r. Jak przyznała sędzia Dorota Zientara, sprawa jest mocno nietypowa i drastyczna. Oskarżony w chwili popełnienia czynu był bardzo młody. Może mu grozić kara do 25 lat więzienia. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter