Matka na wolności, ojciec w areszcie

8
05.06.2008
Matka, która uprowadziła swoje dwie córki z elbląskiego domu dziecka i wyjechała z nimi do Wiednia, przebywa na wolności. - Nie było bowiem Europejskiego Nakazu Aresztowania - wyjaśnia prokurator Jolanta Rudzińska z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. W austriackim areszcie przebywa natomiast ojciec dziewczynek.
Przypomnijmy, matka uprowadziła 8-letnią Angelikę i 12-letnią Martę z elbląskiego domu dziecka w piątek (30 maja). Poszukiwania trwały w kraju i za granicą. Okazało się, że dziewczynki wraz z rodzicami przebywają w Austrii. Sąd Rejonowy w Elblągu zdecydował o aresztowaniu na 14 dni matki dziewczynek. Sąd Rodzinny i Nieletnich z kolei wydał zarządzenie doprowadzenia dzieci z powrotem do elbląskiego domu dziecka. - Matka nie została osadzona w areszcie, ponieważ nie było Europejskiego Nakazu Aresztowania - informuje prokurator Jolanta Rudzińska Prokuratury Rejonowej w Elblągu. - Natomiast wiemy, gdzie kobieta przebywa. Prokuratura Okręgowa w Elblągu wystąpiła do elbląskiego sądu o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec matki dziewczynek. - Ten dokument musi zostać jeszcze przetłumaczony na język angielski – dodaje prokurator Rudzińska. - Dzięki międzynarodowej współpracy policji i tak trwa to dosyć szybko. Według naszych informacji nakaz będzie wydany dziś, w czwartek. W austriackim areszcie przebywa natomiast ojciec Marty i Angeliki. - Już w lutym tego roku wobec mężczyzny został wydany Europejski Nakaz Aresztowania - mówi sędzia Ewa Mazurek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - Czeka teraz na przetransportowanie do Polski. Mężczyzna ma bowiem do odbycia karę dwóch lat więzienia za znęcanie się fizyczne i moralne nad konkubiną i dziećmi oraz doprowadzenie jednej z córek „do innych czynności seksualnych”. Do tej pory jednak ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

kilka dni temu pisaliście coś zupełnie innego. Motacie się w tych artykułach.
(2008.06.05)

info

0  
  0
to w prokuraturze nikt nie zna angielskiego ???
wili (2008.06.05)

info

0  
  0
i w sądzie też nie ?
wili (2008.06.05)

info

0  
  0
a głupia matka jeszcze zawiozła mu córki
(2008.06.05)

info

0  
  0
Pani Prokurator - do Wiednia to bym raczej na niemiecki proponowal przetlumaczyc:-)) Angielski tam wprawdzie tam znaja, ale urzedowym jezykiem (tzn. takim ktorym posluguje sie w urzedach) jest caly czas niemiecki:-)) A jesli po angielsku tam trafi to albo i tak zleca przetlumaczenie na niemiecki (bulic za to bedzie nasz skarb panstwa), albo odesla w celu usuniecia bledow formalnych:-)) I tak mamuska bedzie mogla znow zniknac. .. .
Hehehe (2008.06.05)

info

0  
  0
NA ANGIELSKI??? Proponuje lekturę Decyzji ramowej Rady z dnia 13 czerwca 2002 r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania i procedury wydawania osób między Państwami Członkowskimi (2002/584/WSiSW). Oto jej fragment: "Nakaz ten należy sporządzić lub przetłumaczyć na piśmie w jednym z języków urzędowych wykonującego nakaz Państwa Członkowskiego, jeśli Państwo to jest znane, albo na dowolny język zatwierdzony przez to Państwo" No chyba, ze prokuratura nie wie, jaki język urzędowy obowiązuje w Austrii. .. WSTYD!!!
Aplikant (2008.06.05)

info

0  
  0
W Austrii jest austryjackie gadanie!!!
(2008.06.06)

info

0  
  0
jesli juz to AUSTRIACKIE:-))
Ortograffo (2008.06.07)

info

0  
  0