W niedzielę (6 lipca) około godziny 10, do elbląskiej komendy zgłosił się 22-letni Tomasz C., który złożył zawiadomienie o kradzieży nissana suny.
- Mężczyzna oświadczył, że samochód został skradziony z parkingu przed jego blokiem – mówi Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - W chwili, gdy składał zeznania, policjanci już wiedzieli, gdzie jest jego auto. Funkcjonariusze znaleźli je w rowie w podelbląskich Rangurach. Nissan był nieuszkodzony i zamknięty.
- Pojawiło się podejrzenie, że kradzieży w ogóle nie było – kontynuuje Grzeczka. - 22-latek potwierdził ten fakt. Przyznał się, że wymyślił całą historię. Jak mówił policjantom, będąc pod wpływem alkoholu, nie zachował ostrożności i wjechał samochodem do rowu. Następnie zbiegł z miejsca zdarzenia, pozostawiając samochód.
Jak się okazało 22-latek w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę, gdyż posiada zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez elbląski sąd.
Mężczyzna po czynnościach został zwolniony. Teraz odpowie za złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań, za co grozi mu kara do 3 lat więzienia.
W 2007 roku elbląscy policjanci udowodnili 11 fikcyjnych kradzieży samochodów. Od początku 2008 r. były już cztery tego typu zgłoszenia.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter