Wczoraj (4 kwietnia) około 14.30 do elbląskiej komendy zgłosił się obywatel Wielkiej Brytanii. 37-letni Fahrettin O. chciał zgłosić kradzież swojego samochodu.
- Pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań mężczyzna stwierdził, że wart około 20 tys. zł samochód marki rover został mu skradziony miedzy 3 a 4 kwietnia - mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji. - Samochód, na angielskich numerach rejestracyjnych miał zostać pozostawiony na niestrzeżonym parkingu przy ul. Sobieskiego. Gdy rano właściciel przyszedł, auta miało już nie być.
Podczas przesłuchań pojawiły się rozbieżności w zeznaniach świadków. Policjanci ustalili, że samochodu nie było już wcześniej, a uściślając, nigdy go nie było w Elblągu, ani nawet w Polsce. 37-latek przyjechał do kraju pociągiem - najpierw do Warszawy, później do Elbląga. Ponadto miał na dzisiaj (5 kwietnia) rano kupiony bilet lotniczy na powrót do Wielkiej Brytanii. Fahrettin O. został zatrzymany w policyjnym areszcie. Dzisiaj usłyszy zarzuty.
Złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych
zeznań zagrożone jest karą do 3 lat więzienia.
- Zgłaszanie fikcyjnej kradzieży nie jest niczym nowym - mówi Jakub Sawicki. - W ubiegłym roku elbląscy policjanci prowadzili osiem spraw związanych z zawiadomieniem o kradzieży auta, której tak naprawdę nie było. Wszystkim osobom postawiono zarzuty oraz skierowano przeciwko nim akt oskarżenia do sądu. Sprawa Fahrettina O. jest drugą tego typu w tym roku.
W pierwszym kwartale 2007 r. na terenie powiatu elbląskiego zgłoszono 15 kradzieży pojazdów. W porównywalnym okresie ubiegłego roku takich kradzieży było 37. Skuteczność związana z wykrywaniem kradzieży samochodów w pierwszym kwartale 2007 r. osiągnęła ponad 42 proc.. Dla porównania w analogicznym okresie ubiegłego roku wynosiła 35 proc., a w 2005 r. było to 11 proc.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter