Koniec procesu Andrzeja N.

4
15.05.2006
W Elblągu dobiegł końca proces byłego warszawskiego policjanta oskarżonego o przyjmowanie łapówek.
Przypomnijmy, na ławie oskarżonych siedziały początkowo dwie osoby, Marek S. przyznał się jednak do winy i dobrowolnie poddał karze. Otrzymał dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, nadzór kuratora oraz 2 tys. zł grzywny. Marek S. i Andrzej N. do 1999 r. pracowali w patrolu prewencyjnym stołecznej komendy policji. Proces toczy się w Elblągu, bo tutaj na jaw wyszedł ich proceder. Andrzej N. odpowiada za kilkakrotne przyjęcie pieniędzy, m.in. za odstąpienie od wypisania mandatów drogowych i próbę wymuszenia łapówek od Rosjanek, które handlowały na jednym z elbląskich targowisk. To one powiadomiły o sprawie policję. Poszkodowani obcokrajowcy nie mogli osobiście stawić się na rozprawie. Sędzia Sylwia Kamola odczytała więc dziś ich zeznania i zamknęła przewód sądowy. Prokuratura żąda dla Andrzeja N. kary dwóch i pół roku więzienia. Jej zdaniem, okoliczności przestępstw nie budzą wątpliwości, a ich sprawca działał z niskich pobudek - z chęci osiągnięcia zysku. Obrońca oskarżonego wniósł o uniewinnienie i uważa, że w tej sprawie jest wiele niejasności. Sam Andrzej N. zapewnia, że jest niewinny. Wyrok sąd ma ogłosić w piątek.
SZ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

? . ! .
bufor (2006.05.15)

info

0  
  0
j.... psa i do paki z nim , tam mu pokażą (/)
hycel (2006.05.16)

info

0  
  0
naucza go schylac sie po mydlo
zyczliwy kolega z pracy (2006.05.16)

info

0  
  0
Dobrze mu tak :) :)
sb (2006.05.16)

info

0  
  0