Jednak w rejonowym

5
03.06.2013
Jednak w rejonowym
Sprawa laborantów będzie jednak rozpatrywana przez elbląski sąd rejonowy (fot. arch. portEl)
Sąd Rejonowy w Elblągu nie chciał prowadzić sprawy byłych pracowników laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, którym prokuratura zarzuca poświadczenie nieprawdy i niedopełnienie obowiązków, co skutkowało utratą dowodów i koniecznością ekshumacji ciała Krzysztofa Olewnika. Wnioskował do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku o przekazanie jej do sądu okręgowego. Wniosek ten jednak nie został uwzględniony.
Akt oskarżenia, który wpłynął do elbląskiego Sądu Rejonowego, jest związany z głośną sprawą Krzysztofa Olewnika, uprowadzonego w 2001 r. i zamordowanego dwa lata później, pomimo przekazania porywaczom okupu. Ten wątek dotyczy byłych pracowników laboratorium Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
   - Zarzuty postawiono dwóm osobom: Bogdanowi Z. i Jolancie D., które w 2006 r. pracowały w laboratorium kryminalistycznym KWP w Olsztynie – mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - Mężczyzna jest oskarżony o poświadczenie nieprawdy w sprawozdaniu z badań genetycznych ciała, które w 2006 r. zostały znalezione koło Różana oraz o niedopełnienie obowiązku zabezpieczenia dowodów rzeczowych z badań, w efekcie dowody te zostały utracone i konieczna była ekshumacja ciała Krzysztof Olewnika. Bogdan Z. był ekspertem laboratoryjnym i przeprowadzał badania próbek DNA.
   - Natomiast Jolanta D. była w owym czasie jego przełożoną – kontynuuje sędzia Zientara. – Prokuratura zarzuca jej, że - po pierwsze – ułatwiła Bogdanowi Z. popełnienie czynu zabronionego, a po drugie – jako naczelnik laboratorium nie dopełniła obowiązków i tym samym przyczyniła się do utraty dowodów. Czyny te są zagrożone odpowiednio karą do 5 lat i do 3 lat pozbawienia wolności.
   Sąd Rejonowy w Elblągu jest drugim z kolei sądem, który nie chciał prowadzić tego postępowania. Pierwotnie miał ją rozpoznawać Sąd Rejonowy w Olsztynie. Sędziowie poprosili jednak Sąd Najwyższy, by przekazał tę sprawę poza okręg olsztyński. W połowie marca Sąd Najwyższy zdecydował, że sprawa trafi do elbląskiego sądu rejonowego.
   Ten nie chciał jej prowadzić, ale będzie musiał. Sąd Apelacyjny w Gdańsku bowiem nie uwzględnił wniosku o przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego w Elblągu. Termin pierwszej rozprawy nie jest jeszcze znany.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

przepraszam bardzo, ale co to znaczy nie chciał. .. .To jest polecenie słuzbowe, musi rozpatrywac, chyba że to koledzy i są umoczeni na całego
(2013.06.03)

info

0  
  0
fajnie w tej polsce jest, mafia kazała pracownikom laboratorium co maja zrobic, jeszcze kase za to przytulili pewnie, skorumpowany kraj trzeciego swiata
fjg (2013.06.03)

info

0  
  0
Jak widać "na załaczonym obrazku" sąd elbląski nie ma nic do gadania.
(2013.06.04)

info

0  
  0
To jak strach przed mafią - chyba ludzie sie boją. Gdyby to była normalna sprawa to napewno sędziowie rozpatrzyliby jak każdą inną - tak myślę.
(2013.06.04)

info

0  
  0
jaka mafia ???? "kazała pracownikom laboratorium co mają zrobić", nikt inny tylko f-szka CBŚ Dorota Macoch, która to wówczas nadzorowała to śledztwo, a wtedy to ona pracowała w tej samej jednostce policji co cii laboranci. .. no i jej zleceniodawcy - prokuratorzy ( ot, ta cała mafia ). W sprawie Kulawego olsztyńscy biegli też fałszowali opinie dla potrzeb śledztwa p/ko "gangu kulawego", a śledztwo te też prowadziła DOROTA MACOCH i chyba w jej pracy normą jest nakłanianie biegłych do wydawania fałszywych opinii dla potrzeb prowadzonych przez nią śledztw, zastanawiająca jest jej błyskawiczna KARIERA i jej zwierzchników i. .. .sędziów, którzy rozpoznawali sprawy z oskarżenia prokuratora na bazie materiału dowodowego zgromadzonego przez tą f-szkę CBŚ - DOROTĘ MACOCH, zapraszam czytelników do wcześniejszych moich wpisów do artykułów n/t tych olsztyńskich biegłych, pozdrawiam, ladychanse
ladychanse (2013.06.08)

info

0  
  0