"Dzień dobry, podobno jestem poszukiwany"
Do braniewskiej komendy przyszedł mężczyzna, który oznajmił, że policjanci pukali do jego drzwi. "Podobno jestem poszukiwany, niech Pan to sprawdzi" -powiedział oficerowi dyżurnemu i jeszcze tego samego dnia trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe pół roku zasądzonej kary za kradzież z włamaniem.