Na drodze wylotowej ze Świnoujścia funkcjonariusze SG kontroli poddali samochód osobowy Opel Omega. Kierował nim Rafał W., który tego dnia na pokładzie promu Polonia przybył ze Szwecji do Polski. W bagażniku wiózł on cztery silniki: trzy marki Merkury i jeden Suzuki. Miały one poodcinane cięgna sterujące oraz inne charakterystyczne uszkodzenia świadczące o tym, że pochodzą z kradzieży. Przewożący je elblążanin nie posiadał żadnych dokumentów świadczących o ich legalnym zakupie. Nie był też rozmowny, kiedy ujawniono te silniki. Kontrolującym go funkcjonariuszom SG powiedział tylko, że wiezie je na własny użytek. Z tego powodu funkcjonariusze SG zdeponowali je w świnoujskiej Placówce SG, podejmując jednocześnie działania z policją Szwecji i Norwegii, mające ustalić ich właścicieli.
- Tylko w pierwszej połowie 2009 roku funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej ze świnoujskiej Placówki SG ujawnili 33 kradzione silniki zaburtowe do łodzi motorowych na terenie Norwegii, Szwecji, Danii i Niemiec, które trafiły do Polski – podsumowuje kmdr por. Grzegorz Goryński, rzecznik prasowy komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter