Co się wydarzyło w pokoju Szymonka?

9
31.07.2013
Co się wydarzyło w pokoju Szymonka?
W sierpniu, po raz czwarty, przed elbląskim sądem ruszy proces Tomasza M., oskarżonego o śmiertelne pobicie dziecka (fot. arch. WS)
Sprawa śmierci półtorarocznego Szymonka wraca na wokandę, bo Sąd Apelacyjny w Gdańsku - po raz trzeci - uchylił wyrok elbląskiej Temidy. To trudny proces poszlakowy. W pokoju dziecka był tylko oskarżony Tomasz M., który twierdzi, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, zaś prokuratura podtrzymuje zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Czy tym razem uda się ustalić, co wydarzyło się w pokoju Szymonka? Pierwsza rozprawa odbędzie się pod koniec sierpnia.
Przypomnijmy: Do tragedii doszło 29 grudnia 2008 r. w jedynym z mieszkań przy ul. Nowowiejskiej. Według biegłych, przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążenia, która wystąpiła na skutek krwotoku do jamy brzusznej z uszkodzonej wątroby oraz stłuczenie serca. Nie potrafili jednak z całą pewnością określić mechanizmu powstania tych obrażeń. Za najbardziej prawdopodobną wersję przyjęli, co prawda, uderzenie pięścią lub nogą w dolną część klatki piersiowej malucha, ale nie wykluczyli, że obrażenia powstały na skutek przewrócenia się na dziecko osoby dorosłej. A taką wersję wydarzeń przedstawia oskarżony Tomasz M.
   Elbląski sąd wydał już trzy wyroki skazujące w tej sprawie. Ostatni - 7 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności - w październiku 2012 r. - Proces był poszlakowych z uwagi na brak bezpośredniego świadka zdarzenia – uzasadniał wówczas sędzia Rafał Matysiak. – Jednak poszlaki układają się w logiczną całość. Sąd uznał, że Tomasz M. uderzył dziecko, czym spowodował jego śmierć.
   Jednak Sąd Apelacyjny w Gdańsku i tym razem uchylił wyrok elbląskiej Temidy. Podstawą było m.in. to, że nie przeprowadzono eksperymentu w pokoju, w którym doszło do tragedii.
   - To jest niezwykle trudne, bo w mieszkaniu przy ul. Nowowiejskiej nie mieszka już matka dziecka, a nowi najemcy zmienili wystrój pomieszczenia. Nie ma w nim więc już warunków, w których doszło do tragedii w grudniu 2008 r. - mowi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - To trudny proces, z ktorym zmierzy się kolejny sędzia.
   Tomasz M. przebywa na wolności. Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 26 sierpnia.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A co tam u Royal Madzi ?
dede (2013.07.31)

info

6  
  2
A co na to Matka malej Madzi ??
(2013.07.31)

info

7  
  3
Wiadomo przecież że Tomasz M wyreżyserował to aby odwrócić nasza uwagę od Smoleńska.
truptyk (2013.07.31)

info

8  
  5
Dlaczego nie ma sprawiedliwosci.i znow niewinny .
Czytelnik_MOBI_80417 (2013.07.31)

info

8  
  1
każdy zdrowo myślący dorosły starałby się aby nie upaść na dziecko i uchronić je przed bólem dla mnie wersja Tomasza M jest nieprawdziwa!!!!!
balcerkowa (2013.07.31)

info

12  
  2
kula w głowę
(2013.07.31)

info

3  
  1
masło zawsze miałeś coś z glową ale żeby dziecko zabić
jkh (2013.07.31)

info

6  
  0
Ktoś ma to dobre dojścia i koneksje
(2013.08.04)

info

0  
  0
ja sie pytam: gdzie byli jego rodzice, ja sie pytam gdzie?!
jebzdzidy (2013.08.04)

info

0  
  1



Reklama X