Chciwy dwa razy traci

9
16.04.2019
Chciwy dwa razy traci
Przekonała się o tym 32-letnia kobieta. Policjanci dotarli do niej po tym, jak zabrała cudze pieniądze z bankomatu. Wzbogacenie nie trwało jednak długo. Kobieta musiała nie tylko zwrócić skradzione 200 złotych. Została też ukarana przez policjantów za popełnione wykroczenie mandatem w takiej samej kwocie.
Pod koniec marca policjanci zostali powiadomieni o kradzieży pieniędzy. Z relacji zgłaszającego wynikało, że w tym dniu próbował wypłacić 200 złotych z bankomatu. Po wpisaniu kodu PIN wyświetlił się pewien komunikat, który mężczyzna źle zinterpretował sądząc, że kwota nie zostanie wypłacona. Odebrał więc kartę i odszedł. Jeszcze tego samego dnia zorientował się, że do transakcji finalnie doszło, pieniądze jednak trafiły w cudze ręce. Postanowił więc powiadomić policjantów. Funkcjonariusze pracujący nad sprawą ustalili, że tuż po tym jak pokrzywdzony odszedł od bankomatu przy urządzeniu zjawiła się pewna kobieta. Policjanci ustalili jej personalia i zapukali do jej drzwi. 32-latka nie kwestionowała swojej winy. Przyznała, że zabrała z bankomatu wypłacone 200 złotych. Kobieta nie tylko zwróciła pieniądze – za popełnione wykroczenie została ukarana także 200-złotowym mandatem.
   
sierż. sztab.Jolanta Sorkowicz, KPP Braniewo

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A czemu tylko mandat ?
poinformowany (2019.04.16)
Ja raz pobieglem za takim gościem z jego 2 stowkami, ani dziękuję ani pocaluj mnie, a znalezne nie istniało...
Czywartobylo (2019.04.16)
Komu miała te pieniądze oddać? Wiadomo że można odnieść do banku, ale jak bankomat nie znajduje się bezpośrednio przy banku? Wtedy robi sie grubsza sprawa, a na pewno czasochłonna. Mało komu by sie chciało, duzo łatwiej kasa do kieszeni i po sprawie, bo jak nie ty to ktoś następny tak zrobi. Myślę że 80% ludzi postąpiłoby jak ta kobieta
sebazatorze (2019.04.16)
Po kilku sekundach niepodejmowania gotowki bankomat automatycznie "wciąga" pieniądze z powrotem. Ot i cała filozofia. Wystarczy poczekać chwilę.
Actros (2019.04.16)
@Actros - Nie wiadomo jak tam było. Jeśli stała za gościem i miała szansę krzyknąc czy w inny sposób oddać mu tę kasę a z premedytacją tego nie zrobiła to mandat był jak najbardziej na miejscu. I być może tak było skoro policja go nałożyła. A co jeśli podeszła i nie było nikogo? A o tym że bankomat po jakimś czasie wciąga pieniądze spowrotem sam dowiedziałem się całkiem niedawno chociaż trochę już żyję. Nie każdy musi o tym wiedizeć, tym bardziej jeśli z bankomatów korzysta sporadycznie
sebazatorze (2019.04.16)
Mi raz karta płatnicza wypadła z portfela na ziemie (tzn. Na śnieg bo zima była) i uczciwy człowiek za mną mi o tym powiedział. Dostał 30 zł w podzięce a portfel wywaliłem zaraz do śmietnika. Kupujcie tylko portfele z orientacją poziomą na karty a nie te dziadostwa z orientacją pionową z których karty łatwo wypadają.
Tadekk (2019.04.16)

info

5  
  3
Po co tu wszyscy tyle piszą? Dostała nauczkę, że cudzego się nie zabiera a jak już to trzeba oddać odpowiednim służbom i tyle w temacie !
(2019.04.17)

info

5  
  0
zawsze można zwalić na kleptomanie
(2019.04.17)

info

3  
  0
Ja myślę, że zgłaszający powinien odpowiadać za fałszywe zgłoszenie kradzieży bo jako takiej nie było. Kobieta nie ukradła a znalazła przy bankomacie 200 zł i je przywłaszczyła - z drugiej strony, co miała zrobić?? Komu oddać?? Za gapiostwo się płaci. Osobiście na miejscu kobiety bez problemu bym zwrócił znalezioną/przywłaszczoną kwotę, mandatu bym nie przyjął, i bardzo bym się zastanowił nad pozwem dla gościa o zniesławienie mojej osoby posądzając mnie o kradzież.
Tomasz 85 (2019.04.19)

info

0  
  1