Jak ustaliła prokuratura, w marcu dwóch 18-latków zamówiło kurs do restauracji w Bażantarni. Podczas jazdy jeden z nich, siedzący za taksówkarzem, zarzucił mu na szyję linkę i zaczął dusić, a drugi - nożem - zadawał kierowcy ciosy w klatkę piersiową. Taksówkarz miał dużo szczęścia. Życie uratowała mu skórzana kamizelka, której napastnicy nie zdołali przebić nożem.
Dzisiaj przed sądem zeznawała jako świadek mieszkanka Nowinki koło Tolkmicka, dokąd bandyci pojechali po napadzie skradzionym mercedesem taksówkarza.
Niedoszli zabójcy byli już karani. Z badań przeprowadzonych przez biegłych lekarzy wynika, że od kilku lat zażywali narkotyki. Odpowiadają za próbę zabójstwa, za co grozi dożywocie. Kolejna rozprawa 29 grudnia.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter