Konflikt rodzinny zrodził się kilka lat wcześniej na tle finansowym. Zarówno sprawca, jak i 44 – letni pokrzywdzony zajmowali się sprzedażą mebli na terenie kraju i stanowili dla siebie swoistą konkurencję. W pewnym momencie tło konfliktu przestało być dla nich istotne, a górę wzięły emocje i chęć zemsty. Najpierw, tj. jesienią ubiegłego roku, jeden z mężczyzn miał ukraść z posesji kuzyna kilkadziesiąt drzewek, następnie w ramach odwetu drugi miał mu grozić nożem.
Eskalacja konfliktu osiągnęła apogeum 18 grudnia ub.r., kiedy to pijany 29-letni Karol K. wracając z nocnej imprezy postanowił włamać się do drewnianego domu kuzyna i pod jego nieobecność podpalić jeden z materacy. Jak później wyjaśnił, nie chciał spalić domu lecz wyrządzić znaczne szkody. Jednak bardzo się przeliczył. Od materaca zajął się drewniany dom i praktycznie cały został strawiony przez ogień. Pomimo akcji strażaków nie udało się ocalić mienia. Spłonął dom z wyposażeniem oraz garaż i sprzęt ogrodniczy. Łączna suma strat to ponad 100 tys. złotych.
Zaraz po przyjęciu zawiadomienia od pokrzywdzonego policjanci mieli nazwisko potencjalnego sprawcy. Mężczyzna przebywał na terenie kraju i policjanci musieli ustalić jego miejsce pobytu. Wreszcie kryminalni zatrzymali Karola K. w minioną środę (8 lutego) właśnie w podelbląskich Tropach. Mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia i przyznał się do podpalenia. Wczoraj usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Teraz odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wcześniej był karany za jazdę w stanie nietrzeźwym.
Ta sprawa nie jest jeszcze zakończona dla elbląskich śledczych i w dalszym ciągu będą oni przesłuchiwać mieszkańców miejscowości Tropy, jak również członków zwaśnionej rodziny. Policjanci nie wykluczają, że cala historia zakończy się tylko tymi zarzutami.
Jakub Sawicki, KMP Elbląg
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter