Zostały wypaczenia (opinia)

42
04.06.2019
Zostały wypaczenia (opinia)
Maria Kasprzycka (fot. Michał Skroboszewski, archiwum portEl.pl)
Wiosnę 1989 roku pamiętam doskonale. Byliśmy już w Elblągu, choć nadal związani z opozycją w Warszawie. Rafał do wybuchu stanu wojennego pracował w Warszawie w Komisji Interwencji Regionu Mazowsze NSZZ Solidarność, więc z wilczym biletem trafiliśmy w końcu tutaj. Ale z opozycją elbląską, reaktywowaną i wspieraną przez samego Jarosława Kaczyńskiego, mieliśmy kontakt przez naszą wielką przyjaciółkę, nieżyjącą już prof. Łucję Okulicz-Kozaryn – pisze o czerwcu 1989 roku Maria Kasprzycka, do niedawna dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.
Lena, bo tak wszyscy ją nazywaliśmy, jako łącznik ze stolicą, w obawie o bezpieczeństwo naszych dzieci, nie chciała korzystać z naszego mieszkania, zatrzymywała się więc w gościnnych progach Danuty i Leonarda Krasulskich, gdzie pulsowało serce rewolty. Bywali tam też Jarosław Kaczyński i Bronisław Geremek, nieżyjący już dzisiaj Józef Gburzyński, Ryszard Stolarowicz, Wiesław Zieliński. Łączyła nas wtedy wiara i nadzieja. Byliśmy pewni, że budujemy lepszy świat. Sprawiedliwą, nową Polskę; bezpieczną i opiekuńczą; gdzie młodym zapewnimy dobry start i możliwości rozwoju, gdzie wszyscy będą mieli równe szanse, gdzie kompetencje, a nie kumoterstwo i partyjne legitymacje, będą przepustką do kariery i sukcesu. Myśleliśmy, że pierwszy postulat Solidarności: Socjalizm tak, wypaczenia nie, właśnie się spełnia.
   Drogi jednak szybko się rozeszły. Jarosław Kaczyński przekształcił Komitety Obywatelskie w Porozumienie Centrum, zaś w kontrze powstał ROAD, a za chwilę Unia Demokratyczna, której zostaliśmy członkami – założycielami. To tam poznałam Tadeusza Mazowieckiego i Bronisława Geremka, miałam wielką przyjemność gościć w domu Jacka Kuronia, Henryka Wujca czy Zbyszka Bujaka. To Oni wpoili mi wartości, którym do dziś jestem wierna. Dla nich człowiek i człowieczeństwo stanowiły najwyższą wartość. Poświęcali dla naszego dobra swoje życie i wolność. Nie wzbogacili się na przemianach.
   Niestety, dzisiejsza Polska mnie przeraża. Wszak nie o taką Ojczyznę nam szło. Skłóconą i interesowną, podzieloną na biednych i bogatych, zawłaszczoną przez polityków i karierowiczowskie miernoty. Gdzie samorządność, demokracja, obywatelskość stały się pustymi hasłami. Gdzie rządy sprawują lokalne kliki gardzące szarym człowiekiem, gdzie służba zdrowia jest dla bogatych, a dla ubogich wieloletnie kolejki, gdzie administracja każdego szczebla reguluje prawie całe nasze życie. Gdzie sąsiad nienawidzi sąsiada.
   Z pierwszego postulatu Solidarności przewrotnie pozostały nam właśnie wypaczenia. Quasi-socjalizm – nieudolnie, bo nieudolnie, ale chociaż trochę - odnawia PIS, a solidarność, wrażliwość społeczna czy aktywność obywatelska spychane są poza margines. Więc może zamiast bezrozumnie fetować 30-lecie odzyskania Wolności zastanowić się, co z tej Wolności nam zostało i jak ją wykorzystujemy. Choćby przez szacunek do tych, którzy naprawdę o nią, z pełnym poświęceniem, dla nas i naszych dzieci walczyli.
   
Maria Kasprzycka
   

   PS. Symptomatycznie – dyrektorem muzeum zostałam 1 maja 2004 roku, w dniu wejścia Polski do UE. Dzisiaj, w 30. rocznicę odzyskania Wolności, pożegnałam się z muzeum odzyskując swoją osobistą wolność. I zamierzam z niej korzystać, bo to dar niezwykły. Znowu jestem szczęśliwa, czego wszystkim serdecznie życzę.
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Pani Mario w pewnej części diagnozy sie z Panią zgadzam. Zamiast obywatelskosci mamy klikizm i slupizm, konformizm i strach. Nepotyzm i zwykłe ludzkie zaprzanstwo. Elbląski przykład jest najdobitniejszym przykładem jak dalece minęliśmy sie z wizjami sprzed 30 lat. Dlatego tak ponuro brzmią te dywagacje Pana Protasa o tym, ze należy ów pan do cywilizacji zachodniej (sic) Równie ponuro brzmi dukanie z kartki napisanego przemówienia przez czlowieka, ktorego wybrano na stanowisko obecnego prezydenta.
(2019.06.04)
Marysiu zrobiłaś kawał dobrej roboty. Twoje muzeum było fajną reklamówką naszego miasteczka. Miejmy nadzieje, że następca nic nie zepsuje. Powodzenia!
Radzio (2019.06.04)
". .. Dzisiaj, w 30.rocznicę odzyskania Wolności, pożegnałam się z muzeum odzyskując swoją osobistą wolność. I zamierzam z niej korzystać, bo to dar niezwykły. Znowu jestem szczęśliwa, czego wszystkim serdecznie życzę. " Nie rozumiem żyjemy w trochę innych czasach - Nikt chyba nie zmuszał pani do pracy (bo jeżeli tak to chyba są odpowiednie organy państwowe w takich przypadkach)
HermanvB. (2019.06.04)
@Radzio - Spokojnie, to naprawdę dobry wybór. I jako człowiek, i jako fachowiec. Otwarty i bardzo kreatywny.
(2019.06.04)
@Radzio - Spokojnie, to naprawdę dobry wybór. I jako człowiek, i jako fachowiec. Otwarty i bardzo kreatywny. Maria Kasprzycka.
(2019.06.04)
A.D. 2019 Słupnik musi odejść.
1125 (2019.06.04)
ty Herman przecież też jesteś szczęśliwy więc wyluzuj
(2019.06.04)

info

4  
  4
Jak miło, że nie znika Pani z miejskiej przestrzeni. Dzisiaj wolnych i niezależnych niewiele. Gratulacje dla redakcji, że współpracuje z takimi osobami.
(2019.06.04)

info

18  
  10
Jak miło, że nie znika Pani z miejskiej przestrzeni. Dzisiaj wolnych i niezależnych niewiele. Gratulacje dla redakcji, że współpracuje z takimi osobami.
(2019.06.04)

info

15  
  10
Czy wróblewski ma kompleksy, że nie chce pracować z lepszymi od siebie?
(2019.06.04)

info

32  
  7