W piątek (16 grudnia) około godziny 16, 76-letni mężczyzna zadzwonił do oficera dyżurnego komendy informując go o kradzieży pojazdu. Łupem złodziei miało paść daewoo tico należący do starszego pana. To dość nietypowe zgłoszenie ponieważ ten model auta nie jest z reguły kradziony. Na miejsce pojechali policjanci operacyjni, którzy po kilku minutach odnaleźli auto. Okazało się bowiem, że mężczyzna sam zaparkował osobowe daewoo kilkanaście metrów dalej i… o tym zapomniał. Gdy ponownie wyszedł na parking i nie zastał go tam, gdzie zwykle parkował uznał, że auto zostało skradzione i zawiadomił policję. Mężczyzna podczas wizyty w komendzie sam przyznał, że chyba zaczyna mieć zaniki pamięci. Na szczęście „skradziony” pojazd został odnaleziony.
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter