Zabłądziły w Bażantarni

12
01.09.2008
W sobotnie (30 sierpnia) popołudnie matka z córką wybrały się na spacer do Bażantarni i … zgubiły się. Wystraszone postanowiły zadzwonić po pomoc na policję. Po północy funkcjonariusze odnaleźli mocno przemarznięte i przemęczone, ale całe i zdrowe spacerowiczki.
W sobotnie popołudnie pogoda sprzyjała spacerom i pieszym wędrówkom. Korzystając z takiej aury, 40-letnia elblążanka wraz ze swoją 18-letnią córką poszły na spacer do Bażantarni. Kobiety długo wędrowały po lesie wyznaczonymi szlakami. Kiedy zapadł zmrok, zeszły ze szlaku, co spowodowało, że się zagubiły i nie potrafiły odnaleźć drogi powrotnej. Wystraszone postanowiły zadzwonić po pomoc. Około godziny 21 zgłoszenie dotarło do dyżurnego elbląskiej komendy, który natychmiast wysłał na miejsce patrole. W poszukiwania zaangażowani zostali elbląscy policjanci oraz funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy przeczesywali las. - Policjanci kryminalni rozpoczęli poszukiwania od strony ulicy Królewieckiej, osiedla Dąbrowa poprzez ulicę Bukową – mówi Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Funkcjonariusze pieszo przeszukiwali las w jego wschodniej części, w okolicach tzw. Góry Ludowej i wiaty Parasol. Kilka minut po północy na jednej z polan policjanci zauważyli rozpalone ognisko, a przy nim oczekujące na pomoc matkę z córką. Na szczęście nic nie zagrażało życiu kobiet. Były całe i zdrowe, jedynie mocno przemarznięte i przemęczone. Nie potrzebowały pomocy medycznej. Policjanci odwieźli matkę i jej córkę do domu.
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

tępaczki z placu w. podały namiary.
(2008.09.01)

info

0  
  0
milcz
soko (2008.09.01)

info

0  
  0
troche wiecej oznakowań by sie przydało w Bażantarni!
(2008.09.01)

info

0  
  0
wystarczy dojść do rzeczki i idąc z prądem wyjdzie sie z bażantarni może dla tych pań śmieszne to nie było ale ja ubawiłem się setnie czytając artykuł :D
JASNOŚĆ (2008.09.01)

info

0  
  0
jeśli nie ma się orientacji w terenie, to nie schodzi sie ze szlaku, to chyba proste !!!!!
(2008.09.01)

info

0  
  0
w zabantarni nie mozna sie z gubic. .. .. no wybaczcie. .. .no tak ale ciemno było. .. ., na drugi raz dzwoncie do Wiktorówki albo do BOPR (Bazantarniane Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe) mieszczace sie w Wiktorówce w soboty. .. .:P:P:P. .. .. chmurka
(2008.09.01)

info

0  
  0
soko ubek
(2008.09.01)

info

0  
  0
Ogarnia mnie przerażenie, takie zdarzenia wołają o pomstę do nieba, kto odpowiada za zaistniałą sytuację, przecież mogło dojść do tragedii. Jak można dopuścić do zaginięcia kobiety z dzieckiem w parku leśnym. Gdzie były Służby Leśne, Policja i wszyscy poszukiwacze zaginionych. Tak proszę Państwa w cywilizowanym kraju nie postępuje się z ofiarami losu. .. .
Święta Zuzanna (2008.09.01)

info

0  
  0
Święta Zuzanno to. .. DZIECKO. .. miało 18 lat nie dramatyzuj jedyna przykrość jaka mogła je spotkać to kąpiel błotna przy wiacie 'Wiktorówka' a tak swoją drogą czy Zieleń miejska nie mogła by czegoś z tym zrobić? nie mówię tu o wyłożeniu polbruku wystarczyło by wykopać niewielki rowek który by tą wodę z bagienka odprowadzał w dół do strumyczka i osuszył teren bo zasypywanie nic tu nie pomoże.
JASNOŚĆ (2008.09.02)

info

0  
  0
Powiem tak, idąc szlakiem niebieskiem "górskiem" bardzo łątwo jest zejsc ze szlaku albo raczej myslec ze sie zeszlo ze szlaku i w ramach paniki naprawde sie zgubic. gdy sie przekroczy ten jar wchodzi sie na czesc szlaku dosc niegęsto oznakowana co moze powodowac rozne sytuacje. niemniej Kaktus ma racje z ta rzeczka. ..
ślazacy_do_kopaln (2008.09.02)

info

0  
  0