Pomysłodawczynią akcji wspierającej rodaków za granicą jest Celina Jankowska, przewodnicząca Stowarzyszenia „Rodzina Wojskowa" (na zdj. niżej). Jak sama zaznaczyła podczas rozmowy przed wyjazdem na Litwę, wszystko zaczęło się od poduszek - przytulanek: - Już od dawna tworzymy, razem z innymi pasjonatkami szycia, takie poduszki. Zainspirowałam się akcją „Kołderka za jeden uśmiech". Nasze poduszki zostały przekazane już między innymi do domu dziecka, przedszkola dla dzieci niepełnosprawnych, dzieciakom w Szpitalu Miejskim w Elblągu oraz tym z oddziału onkologicznego w Olsztynie - wymieniła.
Poduszki - przytulanki to patchworkowe dzieła, które ozdobione są wyhaftowanymi wizerunkami baśniowych postaci. Część wyhaftowanych „kwadratów" to prace z zeszłorocznego konkursu „Dzieci dzieciom" organizowanego przez Stowarzyszenie „Rodzina Wojskowa" w Elblągu. Pozostałe zostały stworzone przez uzdolnione Polki, które zareagowały na wezwanie przewodniczącej: - Z racji tego, że kwadratów z konkursu było niewiele, poprosiłam o pomoc dziewczyny z forum o szyciu. I tak zaczęłam dostawać prace nie tylko z Polski, ale także zza granicy. Dzięki bezinteresownemu wsparciu utalentowanych pasjonatek możemy teraz zawieźć ponad dwieście przytulanek. Poduszki mają cieszyć nie tylko wzrok dzieci kolorowymi, bajkowymi aplikacjami, ale wśród nich są też poduszki „dotykowe", które dzięki różnorodnej fakturze mają sensualnie wpływać na obdarowane dzieciaki - zauważyła Celina Jankowska.
Przyznała również, że początkowo planowano przeprowadzić zbiórkę dla domu dziecka w Wilnie. Nastąpiła jednak zmiana planów: – „Znów przez ten Internet" - opowiada z uśmiechem Celina Jankowska. - Z racji podtrzymywania internetowej aktywności na forach związanych choćby z wyszywaniem, podzieliłam się pomysłem zbiórki na rzecz polskich dzieci z domu dziecka w Wilnie z innymi. Wówczas napisała do mnie dziennikarka z Gdańska, która nie raz służbowo odwiedzała Wilno i tamtejszy dom dziecka. Przytoczyła mi refleksję, jaką podzielił się z nią tamtejszy ksiądz. Otóż zauważył on, że chętnie spotykamy się z rodakami, nawet w domu dziecka, pokazując, jakie te dzieci są ładne, czyste, uśmiechnięte. A nie pamiętamy, że poza Wilnem jest dom, w którym w większości mieszkają niepełnosprawni intelektualnie Polacy. I to mi dało do myślenia. Skontaktowałam się z kierowniczką tej placówki, dowiedziałam się czego potrzebują, i tak wyszło, że jedziemy właśnie do Pabrade - wyjaśniła.
Celina Jankowska podkreśliła, że jest to samozwańcza akcja, którą można było wypełnić dzięki wsparciu wojska i sponsorów: - Nie wiem czy taki wyjazd będzie powtórzony. To jest jednak duże zobowiązanie taka regularna pomoc. Ale może dzięki temu pokażemy, wyciągniemy na światło dzienne, tych, którym potrzebna jest nasza pomoc i znajdą się tacy, którzy pójdą naszym śladem - powiedziała z nadzieją przewodnicząca Stowarzyszenia.
[fotoc]
Na pewno jednak wszystkie haftowane „kwadraty" przesłane do trzeciej edycji konkursu „Dzieci dzieciom" zostaną wykorzystane do uszycia kolejnych poduszek. Te zaś, jak zapewniła Celina Jankowska, trafią do kolejnych, znajdujących się w trudnej sytuacji dzieci. Prace należy złożyć do 12 kwietnia w Galerii Zum, przy ulicy Kowalskiej. Po szczegóły konkursu odsyłamy na stronę internetową
13. Pułku Przeciwlotniczego.