Wojna gospodarcza polsko-rosyjska a Elbląg (opinia nadesłana)

55
11.08.2014
Wojna gospodarcza polsko-rosyjska a Elbląg (opinia nadesłana)
(fot. nadesłane)
Stosunki polsko-rosyjskie w zasadzie dziś już nie istnieją. Obok oficjalnych dróg dyplomatycznych tych kontaktów polsko-rosyjskich zostało niewiele. Odbudowa tego, co było, potrwa lata. W kwestii gospodarczej nawet dziesięciolecia.
Akcja „Jedz jabłka na złość Władimirowi Putinowi” jest ładna medialnie… i nic więcej. Statystyki mówią, że średnio musielibyśmy zjeść dodatkowo 15 kg polskich jabłek na głowę. Mówię tu o wszystkich ludziach, jacy są wciąż zameldowani w Polsce, tj. wliczając w to także te 2 mln, które wyjechały, ale w spisach wciąż figurują. Skoro wszyscy, to także niemowlęta i starcy bez zębów.... Tym drugim można zrobić papkę, ale jabłka niemowlakom chyba mogą zaszkodzić.
   Statystyki mówią, że każdy Polak zjada rocznie 15 kg jabłek. Statystyki nie mówią jednak, że nie jemy wyłącznie jabłek polskich, ale także holenderskie, hiszpańskie i inne. Gdyby skorygować statystykę, to pewno wyszłoby dodatkowo po 20 kg na głowę, a gdyby to policzyć uczciwie, to wyjdzie i z 25 kg. 
   To początek wojny ekonomicznej, w której Rosja zrobi z polskiej gospodarki rzeszoto. Chodzi o to, aby pokazać reszcie rodziny europejskiej, co się robi z państwami, jakie są im nieprzychylne lub wprost wrogie. Rosyjskie gazety tego nie kryją… Wystarczy poczytać pierwszy z brzegu tygodnik.
   Jabłka (-2 mld złotych), warzywa (-1,5 mld), inne owoce miękkie to dopiero początek. Zacieśnia się zakaz sprowadzania wieprzowiny, wołowiny i drobiu. To teraz tylko czekać, aż na złość Władimirowi Putinowi będziemy pożerać steki wołowe, kurczęta pieczone i golonki w skali dotąd nie odnotowanej…i to wszystko w śmietanie, gdyż zakaz eksportu produkcji mlecznej chyba też już wprowadzono. W końcu Polacy staną się najcięższym narodem w Europie.
   
   Problem dla Elbląga
   Dla Elbląga to dopiero początek problemów. Nas dosięgnie kryzys w przemyśle meblarskim. Jak znam życie, to tylko kwestia czasu, aż zakłady produkujące meble na wschód zbankrutują. Jak można przeczytać w dzienniku „Kommersant” na Kremlu od pół roku działa specjalny zespół zajmujący się sankcjami. Mają oni takie tabelki z ichniego urzędu statystycznego, gdzie jest napisane, co od kogo Rosja kupuje. Najbardziej zwracają uwagę właśnie na nas. Na jakiej podstawie będzie zakaz sprowadzania mebli? Na pewno jakiś się znajdzie. W końcu meble produkuje się z drewna, a drewno to rośliny nieprawdaż? Ciekawi mnie, czy nasz Urząd Pracy ma informacje, ilu ludzi pracuje w firmach meblarskich w Elblągu i okolicach i jakie mogą być dalsze losy branży meblarskiej. Nie żebym straszył, ale logikę Rosjan znam na tyle, żeby pewnych posunięć być pewnym. A może będzie nowe hasło „na złość Putinowi kup sobie zestaw mebli wypoczynkowych lub meblościankę”?
   Koszty poniesie także nasz port, a w praktyce budżet miasta. W końcu embargo będzie raczej rozszerzone, więc i przeładunki w porcie spadną. Trochę szkoda naszych firm budowanych, które liczyły na dostarczanie materiałów na potrzebę budowanego stadionu i innych obiektów w Kaliningradzie. Ich miejsce z pewnością zajmą Niemcy, bo oni wcześniej dogadają się z Rosjanami niż my. Nie uratuje nas nawet sławny przekop-morgana (od fatamorgana), który może będzie za dekadę, a może nie będzie nigdy.
   W tym mniejszym elbląskim wymiarze dobre byłoby hasło: „na złość Władimirowi Putinowi nie pal ruskich papierosów kupowanych na rynku po 6-7 złotych”. Przyszło mi jeszcze inne: „Na złość, wiecie komu, nie jeździcie na rosyjskim paliwie”. Choć tu akurat byłoby trudne, bo w ogóle trzeba by przestać jeździć samochodem.
   Choć co do tego ostatniego to mam jednak pewną uwagę. Nasi paliowi bonzowie dają wspaniały przykład patriotyzmu, o którym muszę napisać. Aby nie paść rosyjskiego fiskusa, nie kupują paliwa na stacjach benzynowych, tylko w krzakach z beczek…Odkryłem to już dawno. Gdy w drodze do Kaliningradu stało ze mną około 10 passatów, po przejechaniu na rosyjską stronę odkryłem z konsternacją, że na stacjach benzynowych przy granicy nie ma ani jednego samochodu. Pytanie zatem brzmi, gdzie się oni wszyscy podziali? Otóż w przydrożnych krzakach (dosłownie) jest amatorska stacja benzynowa, gdzie paliwo leje się wprost z beczek. O jakości „krzakowego” diesla wypowiadać się nie będę, ponieważ zwyczajnie nie mam danych. Ale skoro passaty dają radę, to może i inne samochody też podołają. Myślę, że mechanicy mogliby się w tej materii wypowiedzieć.
   
   Brakuje człowieka
   Szacuje się, że PKB polski może spaść tylko o 0,6%, to takie samo statystyczne kłamstwo jak z tymi jabłkami. Policzono bowiem tylko straty producentów. Zapomniano o przetwórcach, transportowcach, firmach zajmujących się magazynowaniem itp. Jak zwykle brakuje w tym wszystkim człowieka, który przez bezmyślną politykę trafi na bezrobocie. Czy ma on szanse na unijne odszkodowania z tego tytułu? To pytania oczywiście retoryczne.
   
   Śródtytuły pochodzą od redakcji
   
   
dr Michał Glock

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
nikt z meblarzy nie zbankrutuje, czasy eldorado na rynku rosyjskim dawno minęły.
(2014.08.11)

info

18  
  3
Zesrała się bida i płacze… tak mówiła kiedyś moja babcia, panie Glock ( ? nomen omen świetny pistolet austriacki). Były to czasy, gdy tacy jak pan mówili co to by było z Polską gdyby nie Związek Radziecki!
stasia (2014.08.11)

info

19  
  5
Popieram autora. Polaczki wymachują szabelką a Zachód robi z Rosją interesy. Radzio z Donkiem - przywódcy potęgi militarno - ekonomicznej - swoimi " pogróżkami" robią " furorę" w Brukseli. Zresztą ich sankcje nie dotkną. A zwykli ludzie niech " bidują" - jakoś to sobie wytłumaczą. Afera taśmowa (skutecznie wyciszona) potwierdziła od dawna znaną prawdę - że Oni kpiny sobie robią ze zwykłych ludzi.
Gagatek (2014.08.11)

info

16  
  9
Panie doktorze jakie stacje krzak. Paliwo bardzo dobrej jakości, nie tylko dla passatów.
Mard22 (2014.08.11)

info

8  
  2
Panie Michale firmy meblarskie, które skupiały się tylko i wyłącznie na rynku rosyjskim już dawno w Elblągu i okolicach zostały zamknięte. .. Bardziej bym się przejmował producentami owoców i warzyw, chociaż jak widać więksi tak jak greengrow wysyłają swoje produkty na zachód.
anonimek1 (2014.08.11)

info

14  
  1
Pytam się jakie krzaki? Rosyjski Diesel taki sam jak u nas tylko cena ooo wiele niższa. W Rosji na stacji nawet po 3,10 zł/l. I dodam że Passatem nie jeżdżę i jak Pan nie był to niech się Pan nie wypowiada bo jeździ bardzo dużo aut " luksusowych" lub z klasy " średniej" .
(2014.08.11)

info

7  
  5
Wszyscy tylko psioczą na to rosyjskie paliwo. .Po 1 jak nie chcesz to kupuj sobie w Polsce paliwo nawet za 10 zł/litr. Mentalność taka, bo Ci wszyscy passaciarze i cala inna świta, kupują zwykły bubel nie paliwo, żeby taniej było. Wszyscy jak jeden mówią, że tylko 95 mają, innego nie wożą, bo szkoda auta, bo on nie z tych. .A jak podjedziesz na ruski cpn to wszyscy tylko 92 leją, a to 92 - nie oszukujmy się jest po prostu do du*y, bo zdarzało się, że i chrzczone było. .Shit straszny, ale to przecież u handlarza " 95" . A później ludzie gadają, że ruskiego paliwa to on nie leje, bo sobie silnik zniszczy. ..
rzalibul (2014.08.11)
Autor ma rację ale większość wypowiadających się jest zbyt prosta aby zrozumieć o co mu chodzi. Myślą że wojna gospodarcza jest wtedy jak passat na polu zakrztusi się paliwem z krzaków znajdujących się między trzecia stacja a miejscowością Pjatidoroznoje (dla nedowiarków). " Przemytnicza inteligencjo"
(2014.08.11)

info

6  
  5
panie Glock głupoty pan bredzisz. Gdyby nie paliwo od ruskich i szlugi to ten najnędzniejszy region Polski w którym jesteśmy już dawno wyszedłby na ulice. Ojciec z matką nie mieliby co dziecku dać do jedzenia nie mówiąc o wyprawce do szkoły czy butach. Jak upadnie przemysł " meblościankowy" na wschód to co pan myslisz że zwolnieni ludzie utrzymają się z półrocznego czy rocznego zasiłaku za parę zł które czesto na cazynsz nie starczy jak np w popularnych ETBSach ? Po drugie gdyby Polską rządzili ludzie mądrzy to znieśliby ograniczenia na polpularne produkty z Rosji żeby poprawić status społeczny polskich biedaków bo nędza jest nieunikniona. Za chwilę gaz i inne wartościowe produkty które jeszcze sprowadzamy od Ruskich będą 5 razy droższe. Już teraz prognozuje się że litr benzyny na wiosnę dobije do 10 zł i co wtedy panie Glok ? Pojedziesz pan do CPN zatankować do pełna ??? Następna sprawa to szykany ludzi przez braniewską milicje bo inaczej ich nie można nazwać którzy ścigają ludzi co oblali farbą pomnik zbrodniarza ruskiego. A jeszcze z innej beczki w Kaliningradzie są tłumione manifestacje przeciwko Putinowi i na rzecz odłączenia się obwodu od Kremla ale o tym w polskich mediach cisza bo UBecja i propaganda wiecznie żywa.
TPPR (2014.08.11)

info

12  
  4
Zadawanie takich niby ' retorycznych' pytań służy rozsiewaniu rosyjskiej propagandy, niezgodnemu z polską racją stanu. Są rzeczy ważne i ważniejsze, a niepodległość i suwerenność dla większości Polaków znaczą więcej niż partykularne interesy poszczególnych grup zawodowych. Historia pokazała, że stosunki międzypaństwowe nie powinny opierać się na strachu i służalczości a na równości i wzajemnym poszanowaniu (patrz: ZSRR i PRL).
(2014.08.11)

info

13  
  2