Witek Sadowski o 2013 r.: Oj, działo się

6
04.01.2014
Witek Sadowski o 2013 r.: Oj, działo się
2013 r. w obiektywie Witka Sadowskiego: Działo się (fot. WS)
Zawsze jest tam, gdzie dzieje się coś interesującego i ważnego. Dokumentuje wydarzenia polityczne, społeczne, kulturalne, sportowe. Niestety, przez obiektyw obserwuje również ludzkie tragedie. Sam przyznaje, że fotorelacje z wypadków komunikacyjnych, pożarów, powodzi kosztują go najwięcej. Rok 2013 podsumowuje fotoreporter Elbląskiej Gazety Internetowej portEl Witold Sadowski.
- Rok 2013 widziany w moim obiektywie? Oj, sporo się działo. Dobrego, ale i złego. Zdjęcia jednak muszą powstawać niezależnie od tego czy człowiek chce, czy nie chce. Muszą nawet, gdy łza się w oku kręci, serce boli lub targają nami inne emocje – przyznaje nasz fotoreporter.
   Co, zdaniem Witka Sadowskiego, zasługuje na miano Wydarzenia Roku?
   - Przede wszystkim, był to rok referendum i wyborów w Elblągu – przyznaje. - Wszystkim dziennikarzom – lokalnym, ale i tym, z mediów ogólnopolskich, którzy tłumnie przybyli do naszego miasta – dostało się nieźle w kość (śmiech). Przez kilka tygodni pracowaliśmy na najwyższych obrotach - od rana do późnego wieczora – wspomina fotoreporter. - Ale jestem zadowolony ze zdjęć, które w tamtym czasie wykonałem. No i ... byłem jedynym fotoreporterem obecnym całą noc wyborczą w sztabie Jerzego Wilka. Atmosfera napięcia - niezapomniana – przyznaje z uśmiechem.
   Ale już bez uśmiechu Witek Sadowski dodaje: - Byłem też na miejscu wielu ludzkich dramatów. Zatrzymywałem w kadrze skutki wypadków i pożarów. Nierzadko śmiertelnych. Zawsze trudno mi było - i zresztą nadal jest - dokumentować tragedie. Najtrudniej jest wtedy, gdy ofiarami są dzieci... Będąc z aparatem bardzo blisko, widzę i słyszę ofiary. Często nawet wiele dni później...I nawet po latach pracy w mediach nie potrafię przywyknąć do dramatycznych obrazów – przyznaje fotoreporter portElu.
   Jednocześnie Witek dziękuje strażakom, policjantom, pracownikom służb medycznych i innym osobom za pomoc podczas realizacji tych trudnych zadań.
   Nasz fotoreporter wspomina także gale i koncerty, w których uczestniczył w minionym roku z aparatem w dłoni. Wspomina jednak bez entuzjazmu.
   - Żadna z tych imprez nie utkwiła mi na tyle w pamięci aby zasługiwała na jakiś specjalny akapit w podsumowaniu. Kulturalny Elbląg trąci marazmem – stwierdza, subiektywnie oczywiście, Witek Sadowski.
   Dostaje się również wydarzeniom sportowym. Głównie piłkarskim.
   - Uwielbiam fotografię sportową – podkreśla nasz fotoreporter. - Dla portElu "pstrykam" głównie mecze piłki nożnej, a z tą dyscypliną w naszym mieście jest kiepsko. Widoczny brak woli walki i umiejętności piłkarzy odbija się nie tylko na wynikach sportowych, ale także na zdjęciach. Trudno bowiem zrobić fajne, ciekawe zdjęcia z nudnego meczu – stwierdza Witek Sadowski. - A przecież jeszcze dwa, trzy lata temu na elbląskich boiskach powstawały o wiele ciekawsze fotorelacje.
   Natomiast Witek naprawdę szeroko uśmiecha się na wspomnienie spotkań z ludźmi pozytywnie zakręconymi.
   - Z uśmiechem, a nawet ze szczerym śmiechem, wspominam późnowieczorną pogoń na "siódemce" za traktorzystą objeżdżającym Polskę – mówi Witek Sadowski. - Razem z naszą dziennikarką Martą Wiloch, przez kilkadziesiąt minut, próbowaliśmy złapać, jak się okazało, niesamowicie sympatycznego kierowcę "wyścigowego" ciągnika. Duże wrażenie wywarł na mnie również student z Warszawy, który biegnąc dookoła Polski zbierał pieniądze dla dziewczynek chorych na dystrofię mięśniową – kontynuuje. - Takie wydarzenia i tacy pozytywnie zakręceni ludzie na długo zapadają w pamięci.
   A czego na rozpoczynający się właśnie 2014 r. życzy sobie nasz fotoreporter?
   - Żywię cichą nadzieję, że w tym roku rzadziej będę dokumentować tragiczne zdarzenia, a częściej będę robić zdjęcia tego, co pozytywne i dobre. Praca fotoreportera w mieście takim, jak Elbląg, wbrew pozorom wcale nie jest łatwa – zauważa Witek Sadowski. - Nasze miasto jest małe, w sumie niewiele się w nim dzieje, ale zawsze powtarzam: nie jest źle, a będzie tylko lepiej. Dlatego zawsze idę z uśmiechem na twarzy i z nadzieją patrzę na najbliższe dni. Czego sobie i wszystkim oglądającym moje zdjęcia życzę. A zespołowi redakcyjnemu dziękuję za dotychczasową współpracę i polecam się na przyszłość – kończy z wyjątkowym, charakterystycznym dla siebie wdziękiem Witek.
   
   A już niedługo swoje podsumowanie roku przedstawi Anna Dembińska - nasza fotoreporterka.
   
   
notowała Agata Janik

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Chciałem powiedzieć, że największym wydarzeniem sportowym w naszym mieście był mecz hokejowy EKH Wiking kontra byli Olimpijczycy z Mariuszem Czerkawskim na czele. Pierwszy raz na naszym elbląskim lodowisku zostały wypełnione trubuny. Wszyscy przyszli oglądać i dopingować na meczu. A wszystko dzięki Uczniowskiego Klubu UKS Wikingowie Elbląg.
xyzzzzzzzz (2014.01.04)

info

3  
  3
Witek, ale za to stadion jest piękny, otoczenie też jest ważne, a te w Elblągu jest jednym z ładniejszych w kraju. Zgadza się?
coralGOL (2014.01.04)

info

5  
  2
Kurde, ten klient musi naprawdę kochać to co robi. .. Szacun. ..
(2014.01.04)

info

8  
  2
Życzę Witkowi aby mniej się wcinał w kadr, nie właził i nie zasłaniał swoim ciałem każdej imprezy. Polecam brać przykład z drugiego fotoreportera portelu - Anny
taktoja (2014.01.05)

info

7  
  1
powiem tak. .. gdyby mial swoja dzialalnosc i zyl z fotek to dlugo by nie pozyl. .. robi je nadzwyczaj slabe. zdjecia zdjeciami. .. .nie chce nikogo urazic ale powinien brac przyklad z Ani ktora robi b. dobre foty. Witek to dla mnie taki objazdowy foto do wypadkow ktorych slucha na skanerku a kuterkiem do nich jedzie. to tyle co mialem do dodania; ) robic fotki mozna, ale kadrowac i wiedziec gdzie stanac to druga - wazna sprawa. pomyślności zyczę !
k0m0r0fsky (2014.01.05)

info

1  
  3
Witek trzymaj tak dalej !!! :) ŻYCZĘ CI DUŻO WYTRWAŁOŚCI
DDJ (2014.01.05)

info

4  
  3