Kwitnie od lutego do kwietnia, stając się pierwszym pokarmem dla pszczół. Śnieżyczka przebiśnieg, bo tak brzmi pełna nazwa tej rośliny, urasta do wysokości 30 cm. Rozmnaża się na dwa sposoby: za pomocą cebul, jak i wysiewanych nasion –
informuje przewodnik wydany przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (oprac. Edward Walusiak, Łukasz Wilk).
- Przebiśniegi rosną dziko w lasach liściastych, buczynach czy grądach, których w lasach Nadleśnictwa Elbląg nie brakuje. Można też je spotkać w miejscach, w których dawniej znajdowały się gospodarstwa i majątki, gdzie uprawiano je w przydomowych ogródkach – wyjaśnia Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg.
Śnieżyczka przebiśnieg jest rośliną trującą, a jednocześnie leczniczą. Nie można jej jednak stosować samodzielnie.
"Zawarta w cebulkach galantamina działa na zwiększenie napięcia mięśni i ułatwia przewodnictwo nerwowe. Stosowana jest w lecznictwie przy następstwach paraliżu dziecięcego, zaniku napięcia mięśni gładkich, miastenii i przy zatruciu kurarą" – czytamy na
stronie projektu "Bądź na pTak!". Przebiśniegi mają również swoją symbolikę.
"Z jednej strony, jako pierwsze wiosenne kwiaty o uderzająco subtelnej, niewinnej wręcz aparycji były od zarania wieków wykorzystywane w kościele przy obchodach święta Matki Bożej Gromniczej, mającego miejsce co roku w dniu 2 lutego" – opowiada Agata Pavlinec
na portalu ekologia.pl. - "Z drugiej strony, tradycja sadzenia przebiśniegów wokół grobów dodała im nieco makabrycznego charakteru – w XIX i XX wieku wierzono powszechnie, że zrywanie śnieżyczek sprowadzić może śmierć w rodzinie, a w najlepszym przypadku spowoduje, że krowie mleko będzie wodniste".