Dziś (14 lutego) w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu odbyła się uroczysta odprawa podsumowująca 2012 r. Jaki był więc miniony rok?
- Mieliśmy o 400 zdarzeń mniej niż w roku 2011 więc możemy się cieszyć. To oznacza, że było bezpieczniej dla mieszkańców – mówił st. bryg. Tomasz Świniarski, Komendant Miejski PSP w Elblągu. - Dla nas jednak był to rok trudny. Jak wszystkich, tak i strażaków dosięga bowiem kryzys, żyje się coraz ciężej, coraz wyższe są koszty utrzymania jednostek, sprzętu. Odczuwamy to wyraźnie, ale próbujemy temu zaradzić, poszukujemy wszelkich możliwych źródeł dofinansowania, wsparcia. Udało się w zeszłym roku kupić nowy samochód operacyjny i nową pompę oraz trochę drobnego sprzętu, ale co tu się oszukiwać, nie chciałbym, by takie chude lata się powtarzały.
- Priorytetem dla nas jest wyposażenie strażaków – podkreślał komendant Świniarski. - Odzież zużywa się i musimy dbać o to, by ten stan odbudowywać. Nie może też zabraknąć sprzętu. Nie sztuką jednak jest jego zakup – zwracał uwagę komendant – a utrzymanie. Dziś wszyscy wiedzą, że utrzymanie nowoczesnego sprzętu to olbrzymie koszta. Koledze z innej jednostki zepsuła się drabina i okazało się, że koszt jej naprawy to 90 tys. zł! I te pieniądze trzeba znaleźć, bo społeczeństwo nas nie usprawiedliwi, gdy dojdzie do sytuacji zagrożenia. Zaradnie dbamy więc, by do takiej sytuacji nie doszło.
Elbląscy strażacy borykają się również z problemami lokalowymi. Zapowiadana od kilku lat budowa nowej strażnicy nie może ruszyć z miejsca.
- Staram się już nie odpowiadać na pytania o tę budowę – mówił st. bryg. Tomasz Świniarski. - Wolałbym już się chwalić tym, co udało się zrobić. Póki co, finalizujemy sprawę dotyczącą przekazania ziemi . Nowa strażnica ma powstać bowiem przy ul. Łęczyckiej, naprzeciwko jednostki wojskowej. Jest tam działka 4-hektarowa, ale dla nas to za dużo, za duże koszty utrzymania dużego obiektu. Chcemy więc około dwóch hektarów. Jeśli procedurę przekazania gruntu uda się zakończyć w pierwszym półroczu, to w przyszłym przyjdzie czas na projektowanie obiektu.
Potrzebę wybudowania w Elblągu nowej strażnicy widzi także wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski, który dziś gościł w obiekcie przy ul. Bema.
[fotoc]
Wojewoda Marian Podziewski (drugi od lewej) bardzo chwalił pracę elbląskich strażaków
- PSP w Elblągu działa bardzo sprawnie, ma wysokie notowania w województwie, ale jeden mankament, który próbujemy od paru lat rozwiązać – budowę nowej siedziby – przyznał wojewoda. - Jest to dla nas wyzwanie. Niestety, kryzys, który dotknął i Polskę, i województwo nie pozwolił na rozpoczęcie inwestycji. Zabrakło pieniędzy i na rozpoczęcie prac, i na ich kontynuację. Jest jednak obietnica Komendy Głównej PSP o wpisaniu elbląskiej strażnicy do inwestycji centralnych. Wówczas przyszły rok da nadzieję na rozpoczęcie budowy.
Póki co, elbląscy strażacy dbają o stare obiekty.
- Nieoczekiwanie nabrała kształtu termomodernizacja obiektów - na oddziale przy ul. Browarnej oraz w Pasłęku – mówił komendant Świniarski. - To, po pierwsze, olbrzymi zysk energetyczny, a po drugie zmiana wizualna, bo w tej chwili te obiekty odstają od wymogów XXI wieku.
- Po wybudowaniu nowej strażnicy liczymy na to, że obiekt przy ul. Bema przestanie być obiektem PSP i przekażemy go prezydentowi miasta, jako zarządzającemu w imieniu Skarbu Państwa – zapowiedział st. bryg. Tomasz Świniarski. – My pozostaniemy z oddziałem przy ul. Browarnej oraz tym, który powstanie przy ul. Łęczyckiej.