W każdy weekend do wytrzeźwienia trafia kilkadziesiąt osób

9
06.04.2012
W każdy weekend do wytrzeźwienia trafia kilkadziesiąt osób
42-letni mężczyzna trafił do pogotowia socjalnego do tzw. wytrzeźwienia. Przywieźli go tam policjanci. Jak się okazało, tego samego dnia mężczyzna opuścił placówkę, by po kilku godzinach do niej wrócić. Jego wynik to 2 promile alkoholu, zarówno za pierwszym, jak i drugim razem.
Policjanci współpracują na co dzień z działającym przy ul. Królewieckiej Pogotowiem Socjalnym. W ciągu całego roku do wytrzeźwienia zatrzymują blisko 4 tysiące osób. Ponad 3 tysiące trafia do wytrzeźwienia właśnie do pogotowia, ponad 700 jest zatrzymywanych w policyjnym areszcie. I tam trzeźwieje.
   To duża liczba, która odzwierciedla pracę i potrzebę działania takich instytucji. Osoby nietrzeźwe trafiają tam m.in. z awantur domowych, ale także są znajdowane na ulicy przez patrole policji lub straży miejskiej. Policjanci często otrzymują zgłoszenia o tym, że osoba leży na ziemi, na trawniku, nie ma siły wstać, ponieważ jest tak bardzo pijana. Taka jest rzeczywistość. Cześć z sytuacji kończy się przewiezieniem do szpitala, a następnie umieszczeniem w pogotowiu socjalnym do wytrzeźwienia. Reakcja na każdą taką interwencję jest bardzo szybka. Nigdy nie wiadomo bowiem czy osoba taka jest pijana, czy np. zasłabła. Szczególnie zimą sytuacja taka to po prostu zagrożenie dla życia.
   W czasie jednego weekendu policjanci zawożą do pogotowia socjalnego 20-30 osób. Jeżeli osoba jest spoza Elbląga i ma stale miejsce zameldowania jest umieszczana do wytrzeźwienia w policyjnym areszcie. Pobyt w pogotowiu socjalnym to koszt nieco ponad 200 złotych, trzeźwienie w areszcie to 102 złote.
   Policjanci apelują do osób, które używają alkoholu o rozwagę i nie przesadzanie z tym trunkiem oraz jego ilością, a także o nie doprowadzanie do sytuacji, które mogą być niebezpieczne dla ich życia lub zdrowia. Pobyt w pogotowiu socjalnym czy też trzeźwienie w policyjnym areszcie nie należy do przyjemnych doświadczeń, a także nie dodają splendoru – pamiętajmy wiec o tym jeszcze na trzeźwo.
   
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

a mi się tam podoba-bo w domu stara głowę suszy. troche za drogo, ale za przyjemności się płaci-wspieram miasto finansowo
(2012.04.06)

info

0  
  0
Dokładnie, niedopity to człowiek wraca 3 godziny do domu, a gdy leżę na chodników, to chwila moment mam transport i spokój.
(2012.04.06)

info

0  
  0
ja jak miałem 3 promile, to wróciłem samochodem do domu
bufor (2012.04.06)

info

0  
  0
To alkohol nie jest jeszcze zakazany?
(2012.04.06)

info

0  
  0
W każdy weekend do wytrzeźwienia trafia kilkadziesiąt osób. .. rowerzyści i dorożkarze :)
izi (2012.04.06)

info

0  
  0
No i wychodzi na to, że "chłopa" nietrzeźwego wypuścili. ..
(2012.04.07)

info

0  
  0
Za czasów rzadów pierwszego elblaskiego prezydenta po 1989 roku izba wytrzeżwień miala być zlikwidowana.
(2012.04.07)

info

0  
  0
Pije i będę pij za swoje a nocleg to inna sprawa niech się rząd cieszy ze piją kasa do budzetu spływa
Winetu (2012.04.07)

info

0  
  0
Gdyby nie izba, to już kilkakrotnie mąż by mnie zakatował. Przyjeżdża Policja i razem z dziećmi mamy choć kilkanaście godzin spokoju. Szczęście, że nie zlikwidowali, w areszcie się wszyscy nie zmieszczą. Nie tylko ja jestem w takiej sytuacji. Wiele kobiet cieszy się że jest izba. Chwała władzom miasta.
Żona pijaka (2012.04.09)

info

0  
  0