Na przejściu granicznym z obwodem kaliningradzkim w Gronowie nie ma tragedii, ale podróżni muszą liczyć się z kilkugodzinnym oczekiwaniem na odprawę - tak w sobotę informowały warmińsko-mazurskie służby graniczne. Na przejściu pracowała ograniczona obsada celników, ale nie ma na nim ciężarówek, stąd zdecydowanie krótszy czas oczekiwania na przejazd niż np. w Bezledach.
O proteście celników i spodziewanych korkach na granicy Straż Graniczna informowała za pośrednictwem lokalnych mediów i w internetu.Część podróżnych z pewnością przełożyła wyjazd, stąd w Gronowie nie było większych kłopotów.
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter