- O godz. 15.13 otrzymaliśmy informację o tym, że w znanej większości elblążan tzw. ciepłej wodzie topi się mężczyzna - mówi st. kpt. Przemysław Siagło, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Elblągu. I dodaje: - Na miejsce natychmiast skierowane zostały cztery jednostki straży pożarnej. Po dojeździe ratowników na miejsce okazało się, że ten mężczyzna jest już pod wodą. Do działań przystąpili nasi nurkowie. Około godz. 16.20 jeden z nich znalazł na dnie akwenu ciało mężczyzny. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz stwierdził zgon.
Świadkowie tego wypadku mówili, że starszemu mężczyźnie do wody wpadła torba, za którą on natychmiast skoczył. Ratując swoją własność, niestety, nie zdołał już dopłynąć do brzegu.
- Akwen ten jest niebezpieczny z kilku powodów - kontynuuje st. kpt. Przemysław Siagło. - Mamy tu do czynienia z dziką wodą. Jest to miejsce odludne, choć dosyć popularne wśród wędkarzy, młodzieży czy osób bezdomnych. Dojazd tu jest dość utrudniony i szanse na otrzymanie szybkiej pomocy w razie wypadku są tutaj dosyć nikłe. Woda w tym zbiorniku nie jest uregulowana, brzegi są zarośnięte, wszystko to powoduje, że osoba nie potrafiąca dobrze pływać ma problemy z wydostaniem się na brzeg. W miejscu, w którym doszło dzisiaj do tragedii, znajduje się dodatkowo kanał technologiczny, z którego wypływająca woda dodatkowo odpycha osoby chcące dopłynąć do brzegu.
- Mężczyzna, który utonął, ma około 60 lat - poinformował nas Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP Elbląg. - Prawdopodobnie była to osoba bezdomna. Mężczyzna nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów potwierdzających jego tożsamość. Przybyły na miejsce prokurator zarządził sekcję zwłok, która pomoże ustalić przyczyny i okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter