W ciągu ostatnich dni elbląscy policjanci odnotowali kilka kradzieży rowerów. Wartość jednego z jednośladów sięgnęła nawet 3 tys. złotych. Co się okazuje, nieletni przestępcy często wchodzą do klatek schodowych budynków w poszukiwaniu, i to ważne, niczym nie zabezpieczonych rowerów. Wiele osób, rowery lub inne mienie przechowuje właśnie na klatkach schodowych, uznając domofon jako jedyne i skuteczne zabezpieczenie przed kradzieżą. Praktyka pokazuje, że takie ono jednak nie jest. Czasem nawet najtańsze zabezpieczenie jest lepsze, niż jego całkowity brak. Gdy nawołujemy do tego, by zabezpieczać rowery pozostawiane w klatkach schodowych czy też piwnicach, często pojawiają się komentarze mówiące o tym, że tanie zabezpieczenia są nieskuteczne, że można je otworzyć zwykłym gwoździem itp.
Nasza praktyka pokazuje jednak, że bardzo rzadko zdarza się, by zgłaszający kradzież pokrzywdzony mówił, że jego rower był przypięty kłódką, którą ktoś otworzył „gwoździem” lub przeciął. Policjanci najczęściej spotykają się w takim przypadku ze stwierdzeniem: „zostawialiśmy rower tu przy poręczy, ponieważ do nas na 3. piętro nie wchodzą osoby postronne” – takie tłumaczenia łatwo wyjaśniają w jaki sposób został skradziony przedmiot.
Pamiętajmy: Chcąc uniknąć nieprzyjemnego rozczarowania brakiem naszego mienia odpowiednio je zabezpieczmy.
mł. asp. Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter