Udany sezon żeglarzy w cieniu tragedii

3
23.11.2014
Udany sezon żeglarzy w cieniu tragedii
Bandera została opuszczona, to znak że sezon żeglarski się zakończył (fot. RG)
Żeglarze elbląskiego Jachtklubu zakończyli w sobotę tegoroczny sezon. To byłby bardzo udany pod każdym względem rok, gdyby nie tragedia, która wydarzyła się na samym początku sezonu. - Nie było spotkania, na którym byśmy o tym nie rozmawiali. Trudno pogodzić się z tym, że tak dobrzy żeglarze odeszli w tak dziwnych okolicznościach – mówi jeden z członków Jachtklubu. W sobotę pamięć czworga tragicznie zmarłych żeglarzy ich koledzy po raz kolejny uczcili minutą ciszy.
Elbląski Jachtklub liczy obecnie ponad sto osób, kilkadziesiąt z nich wzięło udział w sobotnim uroczystym zakończeniu tegorocznego sezonu. - Sezon był niezły, poza oczywiście początkiem, który wszystkim nam zepsuł humory na długi czas. Nie było spotkania, na którym byśmy nie rozmawiali o tym, co się stało w kwietniu. Trudno pogodzić się z tym, że tak dobrzy żeglarze odeszli w tak dziwnych okolicznościach. Mam nadzieję, że już nigdy nic złego naszym żeglarzom się nie przydarzy – powiedział nam Bogdan Justyński, jeden z członków Jachtklubu Elbląg.
   Przypomnijmy, że w kwietniu na kanale Cieplicówka zginęły cztery osoby, żeglujące na jachcie Atlanta. Jak wskazują biegli, do tragedii doszło, gdy maszt jachtu zaczepił o linię wysokiego napięcia.
   - Zginęli członkowie naszego klubu, nasi przyjaciele, którzy od lat razem z nami żeglowali – mówił Ryszard Seroka, komandor Jachtklubu Elbląg. Podczas sobotniej uroczystości ich pamięć uczczono minutą ciszy. Spotkanie było także okazją do podsumowań i snucia planów na przyszłe lata, które dla elbląskiego żeglarstwa mogą być przełomowe.
   - Lato w tym roku było wymarzone do żeglowania, członkowie nasze klubu zdobywali pierwsze miejsca w regatach na Zalewie Wiślanym i na innych akwenach, klub się systematycznie rozwija, co roku przybywa nam po kilku członków – dodał Ryszard Seroka, który na jachcie Berbeć II zdobył w tym roku pierwsze miejsce w Pucharze Południowego Bałtyku (kategoria KWR). - Jeszcze tej zimy będziemy żeglować na bojerach, a przyszły sezon również zapowiada się dobrze. Chcemy przyciągnąć do żeglarstwa młode osoby, zaszczepić miłość do naszego sportu dzieciom, dlatego prowadzimy rozmowy o uruchomieniu w jachtklubie sekcji dziecięcej.
   W przyszłym roku do Elbląga powinno też przypłynąć więcej żeglarzy z kraju. - Po pierwsze dlatego, że już będą czynne pochylnie na Kanale Elbląskim, po drugie – będziemy mieli wyłonionych już wszystkich operatorów poszczególnych przystani w Pętli Żuławskiej, dzięki czemu wszędzie będą już jasne zasady korzystania z nowej infrastruktury – dodał Bogdan Justyński, który jest wiceprezesem spółki Pętla Żuławska, zarządzającej kilkunastoma nowymi przystaniami w regionie. - Poza tym prowadzimy działania promocyjne, dzięki którym chcemy przyciągnąć kolejne firmy, inwestujące w turystykę wodną. Za dwa tygodnie jedziemy na targi w Düsseldorfie, gdzie rok temu udało nam się przekonać jedną z niemieckich firm do organizowania w naszym regionie rejsów houseboatami. Mam nadzieję, że w tym roku również osiągniemy kolejny sukces.
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

''Trudno pogodzić się z tym, że tak dobrzy żeglarze odeszli w tak dziwnych okolicznościach. Mam nadzieję, że już nigdy nic złego naszym żeglarzom się nie przydarzy'' - Niestety, rutyna zabija nawet najlepszych i wszelkie słowne kombinacje p. Justyńskiego nie zmienią faktu, że posiadanie patentu nie chroni przed błędami na wodzie.
TheBlues (2014.11.23)

info

8  
  2
Rutyna i alkohol;
kupers (2014.11.23)

info

2  
  0
no tak już po wyborach i Wcisła się nie pojawił
(2014.11.24)

info

1  
  1