Tu historia łączy się z modelarską pasją

9
20.06.2015
Tu historia łączy się z modelarską pasją
Modele są wykonywane z niezwykłą dbałością o zgodność z oryginałem (fot. AD)
Zajrzeć do wnętrza wojskowego śmigłowca ratowniczego? Żaden problem. Zobaczyć, jak wygląda silnik Jelcza? Od ręki. Rzucić okiem na to, co kryje w sobie okręt podwodny? Proszę bardzo. Wszystkie elementy wykonane są z wielką precyzją i dbałością o zgodność z oryginałem. W Elblągu trwa ogólnopolski festiwal modelarski, na którym można zobaczyć różne cuda i cudeńka. Zobacz fotoreportaż.
Okręty wojenne, odrzutowce, śmigłowce, czołgi, kombajny, traktory, ciężarówki, tramwaje w wersji mini prezentowane są w klubie garnizonowym przy ul. Mierosławskiego. - To dzieła modelarzy m.in. z Warszawy, Poznania, Torunia, Chełmży, ze Szczecina, z Gdyni, Olsztyna, Szczytna i Bochni – wymienia Grzegorz Nowaczyk ze Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Denar", które jest organizatorem festiwalu.
   Cierpliwość przy pasji modelarskiej ćwiczy Andrzej Ligocki, przedstawiciel klubu IPMS Warszawa: - Nie należy przejmować się tym, że jeden czy drugi model wyląduje na ścianie (śmiech). Z czasem ćwiczy się cierpliwość. Kleję modele, które mi się podobają, a najczęściej takie, z którymi miałem styczność w oryginale – dodaje. - Ten model [wskazuje na wóz 172 M – red.] to czołg, którym – jako wolontariusz Muzeum Wojska Polskiego – opiekuję się. Śmigłowiec to inna historia związana z wojskowością, dokładnie z misją w Afganistanie.
   Przygotowanie takich cudów techniki w wersji mini to długi i żmudny proces.
   - Niektórzy robią to dla zabawy, ja też, ale dla mnie zabawą jest również dochodzenie do pewnych rzeczy – wyjaśnia Andrzej Ligocki. - Chcę odwzorować coś, co naprawdę istnieje. W przypadku czołgu miałem łatwo – zauważa modelarz. - Po prostu, poszedłem do muzeum, zrobiłem zdjęcia i odtworzyłem to na modelu. Ze śmigłowcem było znacznie trudniej. Te maszyny zostały zakupione w 2011 r. wyłącznie na Afganistan i w Polsce były tylko przez chwilę. Jedyne zdjęcia, jakie mogłem znaleźć to te z misji, zdjęcia prasowe. Dopiero, jak nasi żołnierze wrócili, przez forum modelarskie znalazłem człowieka, który mógł podejść do tej maszyny i zrobić dokumentację fotograficzną. Przygotowanie tego modelu zajęło mi pół roku – kończy Andrzej Ligocki.
   Od ośmiu lat modelarskiej pasji oddaje się Kamil Waszczyński z Olsztyna.
   - Zaczynałem od figurek i te głównie robię do dziś, a pojazdy pancerne są efektem ubocznym nagród – mówi młody modelarz, zdobywca wielu nagród na festiwalach krajowych, a także laureat międzynarodowego konkursu, który odbył się w Bytomiu. - Dbam o szczegóły i prawdę historyczną. Staram się odnaleźć zdjęcia archiwalne, by sprawdzić, jak dany pojazd wyglądał w trakcie działań bojowych, jaki jest w środku. Czasami jak usiądę do modelu i wena mnie złapie to pracuję po 8-9 godzin – śmieje się Kamil.
   Elbląski festiwal przyciągną amatorów i mistrzów modelarskich z całego kraju. Konkurencja jest liczna i bardzo silna.[fotor] - O godzinie drugiej w nocy miałem zarejestrowanych drogą internetową 380 modeli, a dziś od rana rejestruję kolejne – mówi Sławomir Waszkowski, sędzia główny festiwalu. - Sądzimy, że będzie ok. 70 uczestników. Każdy może zgłosić maksymalnie trzy modele w danej klasie, a klas jest 37. W większości są to pojazdy wojskowe – zauważa sędzia. - To pokazuje, kim są lub byli z zawodu modelarze. Są wśród nich bowiem żołnierze, piloci – wojskowi, choć nie tylko, strażacy. Są oczywiście i cywile, którzy modele robią z zamiłowania.
   Wśród prezentowanych modeli uwagę przykuwa Rudy 102 wraz z załogą, ORP Orzeł, odrzutowce, ciężarowe Stary i Jelcze oraz ... kombajny Bizony. Kartonowe, aż dziw bierze! Nie można przeoczyć również Kogi wykonanej z kartonu w skali 1:10 przez Roberta Wojtusiaka.
   Miniatury będzie można oglądać również jutro w godzinach 9 - 13.30.
   
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A Witka Sadowskiego wypowiedzi już nie ma. Dobrze, że model do galerii się załapał :)
(2015.06.20)

info

2  
  0
Z mojego punktu widzenia impreza ciut skromna. Kilka "modeli" chyba znalazło się przypadkiem (różowy VW Garbus???). Ale pieczołowitość wykonania niektórych modeli (zwłaszcza kartonowych - Mi-14 SAR-u - cudo) - cudo.
Gość_wystawy (2015.06.20)

info

2  
  0
Pamietam że kiedys po Małego Modelarza trzeba było iść do "Ruchu" wcześnie rano albo prosić znajomą sprzedawczynie żeby odłożyła, teraz młodież ma inne zainteresowania, niestety
(2015.06.21)

info

3  
  0
Czym jest Ma. K. Husarz?
(2015.06.21)
Nie wie nikt, czym jest ten Husarz? Jestem zaciekawiony, czy autor inspirował się czymś i jest to wytwór jego wyobraźni, czy też wzorował się na jakimś prototypie zbroi albo robota bojowego. Wygląda ciekawie i przypomina mi nieco Crimsona Dynamo.
(2015.06.21)
Oglądając te zdjęcia, nasuwa mi się tylko jedno pytanie - "jak oni to zrobili?!". O ile jestem w stanie sobie wyobrazić sklejenie prostego modelu jakieś łódeczki, czy samolociku, to te modele są pełne szczegółów. Może któryś z modelarzy nagra kiedyś filmik w przyśpieszonym tempie, jak wygląda proces projektowania i budowania takiego modelu. Gratuluję wszystkim ciekawego hobby, ogromnej cierpliwości, dokładności i dociekliwości!
(2015.06.21)

info

0  
  0
duży niesmak po tej imprezie nawet podziękowań za uczestnictwo nie było=więcej tu nie przyjadę
daro36 (2015.06.21)
I słusznie.
(2015.06.21)
Postac z bajki albo ... pancerz dla sapera.
(2015.06.22)