- Sześćdziesiąt lat temu pojawiły się pierwsze zalążki brydża sportowego, powstały organizacje, drużyny, elbląska liga, zaczęto przeprowadzać rozgrywki – opowiadał Bogusław Gierulski, prezes Elbląskiego Stowarzyszenia Brydża Sportowego, który gra od 40 lat. - W latach 90. przychodziło dużo więcej młodzieży, ale osoby te poszły na studia wyższe do innych miast i już tam zostały. Aktualnie jest więcej ludzi starszych, ale stowarzyszenie liczy 60 członków, więc nie jest takie małe.
Jak wyjaśniał Bogusław Gierulski brydż, jako sport, jest grą, która wymaga wielu godzin pracy. Jednakże podczas takich rozgrywek jak środowe (13 grudnia) Mistrzostwa Elbląga Teamów z okazji 60-lecia Brydża Sportowego w Elblągu, ważna jest również atmosfera.
- Zależy nam na tym, żeby się spotkać, spędzić czas w miłym gronie, a jednocześnie "ruszyć głową", co jest pożądane w przypadku osób w starszym wieku – mówił Bogusław Gierulski w trakcie rozgrywek, które odbyły się w hotelu przy ul. Kowalskiej.
Henryk Łęcki, który jest wiceprezesem ESBS, w brydża zaczął grać na studiach.
- Brakowało czwartego do stolika, a grano na korytarzu, w domu studenta. Wtedy wołano "czwarty do brydża". Ktoś kiedyś zapukał do mojego pokoju, ja powiedziałem, że nie potrafię grać, ale usłyszałem: "nauczymy Cię". Przyszedłem, usiadłem, wiadomo, że wtedy nie prezentowałem odpowiedniego poziomu. Jednak w miarę upływu czasu doskonaliłem umiejętności - opowiadał i dodał, że tą grą zajmuje się ponad pół wieku.
Henryk Łęcki nie porzucił po studiach tej pasji i gdy tylko wrócił do Elbląga zaczął aktywnie działać na rzecz tej gry. Przypomniał, że w brydża grał m.in. Józef Karpiński, dyrektor ówczesnej Państwowej Szkoły Muzycznej czy Zdzisław Olszewski, były wojewoda elbląski, radny Prawa i Sprawiedliwości, zmarły w styczniu. Z czasem elbląski brydż mocno się rozwinął, sztandarową imprezą, o wysokiej randze, jest Żuławski Międzynarodowy Kongres Brydża Sportowego im. Arcymistrza Międzynarodowego Mirosława Wołka. W marcu przyszłego roku odbędzie się 21. edycja tego turnieju.
Za co Henryk Łęcki tak ceni tę grę?
- Jest to piękna forma relaksu psychicznego oraz spędzania wolnego czasu – tłumaczył. - Można się również spotkać w gronie przyjaciół, można porozmawiać, udoskonalić umiejętności, a z błędów wyciągnąć konstruktywne wnioski.