- Poniedziałkowy poranek przywitał nas powodzią w bibliotece - poinformowali rano bibliotekarze. - Nie wiemy, co ze zbiorami. W związku z tym został wyłączony prąd w bibliotece. Serwery nie działają.
Strażacy wypompowali wodę z szybu windy. Wodę, która - jak przyznają - sięgała na wysokość półtora metra. To była jednak szybka, 15-minutowa akcja. Ratowanie zbiorów i porządkowanie pomieszczeń potrwa znacznie dłużej.
Skąd woda w całym budynku?
- Pękł wężyk zasilający baterię w pomieszczeniu socjalnym. Nie chciałam wierzyć, ze tak drobna, jak mogłoby się zdawać, usterka spowoduje takie zniszczenia, ale wyjaśniono mi, że tak jest tak ogromne ciśnienie wody... - mówi łamiącym się głosem dyrektor Warmińsko-Mazurskiej Biblioteki Pedagogicznej w Elblągu Elżbieta Mieczkowska. - Akurat w ten weekend nie pracowaliśmy [biblioteka ma dwie pracujące soboty w miesiącu - red.] i gdy przyszliśmy dziś rano zastaliśmy pobojowisko. Straty dotyczą wszystkich kondygnacji - kontynuuje dyrektorka biblioteki. - Niemal wszystko zostało zalane. Z sufitu spadały kasetony, a wraz z nimi instalacja elektryczna, zalaniu uległa pracownika komputerowa, w której prowadzone były zajęcia edukacyjne z młodzieżą oraz z seniorami. Podobnie sytuacja wygląda w czytelni - 3/4 magazynu musieliśmy ewakuować. Na szczęście, ocalał najcenniejszy księgozbiór. Jednak ściany budynku są nasiąknięte wodą, podobnie jak meble, nie wiadomo, co z komputerami - martwi się Elżbieta Mieczkowska. - Póki co, trudno oszacować straty. Budynek nadaje się do kapitalnego remontu. Jutro przyjedzie komisja z ZBK, który jest administratorem budynków miejskich, również jutro spodziewamy się wizyty przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego. To był feralny poniedziałek, ale pokazał, że w trudnych chwilach możemy liczyć na pomoc innych ludzi - dodaje. - Do pomocy w ratowaniu sprzętu i księgozbioru skierowana została młodzież z klasy mundurowej Zespołu Szkół Technicznych przy ul. Grottgera, przyszli też harcerze, pomocną dłoń wyciągnęło centrum wolontariatu oraz inni. Wszystkim należą się serdeczne podziękowania. Warunki są trudne - podkreśla Elżbieta Mieczkowska. - Do końca tygodnia pozostaniemy bez prądu. Szukamy agregatów prądotwórczych, by osuszać pomieszczenia. Biblioteka pozostanie zamknięta do odwołania. W najbliższy poniedziałek na naszej stronie internetowej umieścimy komunikat o tym, co dalej - kończy dyrektorka biblioteki.
Po godzinie 17 pracownicy biblioteki nadal robili wszystko, co w ich mocy, by ratować sprzęt, książki, meble. Mogą jednak przebywać w budynku do zmroku, bo przecież prądu nie ma...
Zobacz materiał filmowy Telewizji Elbląskiej