Te przedmioty mają duszę

9
21.02.2016
Te przedmioty mają duszę
Giełda Staroci odbywa się w Ratuszu Staromiejskim w każdą trzecią niedzielę miesiąca (fot. MS)
Porcelana, szkło, kryształy, militaria, stare monety, pocztówki, obrazy, znaczki pocztowe, ozdoby, biżuteria, medale czy odznaki. Miłośnicy starych przedmiotów mieli dziś (21 lutego) w Ratuszu Staromiejskim okazję wzbogacić swoją kolekcję o nowe eksponaty. Giełda Staroci odbywa się w każdą trzecią niedzielę miesiąca. Zobacz zdjęcia.
- Chęć zbierania starych przedmiotów zaszczepił we mnie mój tata – mówi pani Iza, która na jednym ze stoisk prezentowała zgromadzone przez lata stare przedmioty. - Był kolekcjonerem. Zbierał znaczki, stare monety, książki, więc zbieractwo odziedziczyłam chyba w genach – dodaje. - To, co dziś sprzedaję, zgromadzone zostało przez lata przez moich rodziców, rodzeństwo, przeze mnie. Część rzeczy jest po moich dziadkach i pradziadkach. Składujemy je w piwnicy i na strychu, a że rzeczywistość ekonomiczna zmusza czasami, by te rzeczy zbyć, dziś je tutaj sprzedaję. Poza tym nie mieszczą się już w domu, na półkach i w szafkach.
   Pani Iza zachęcała do nabycia porcelany, kryształów, a także starych unikatowych torebek. Wśród staroci znalazły się również przedmioty przywiezione z zagranicznych podróży jak postać rycerza z San Marino czy figurki z kości słoniowej z Krymu. - Niektóre z nich mają dla mnie wartość sentymentalną, stąd też rzeczy, z którymi utożsamiam się bardziej, zachowałam – mówi kolekcjonerka.
   Pan Ryszard z dumą prezentował tarczę rycerską ze srebra z wybitym herbem Gdańska oraz starą, oryginalną broszkę z początku ubiegłego stulecia. - Unikatowym przedmiotem jest właśnie ten herb na tarczy rycerskiej – pokazuje go z dumą kolekcjoner. - Nawiązuje on do historii. W dawnych czasach, gdy żołnierz szedł na wojnę, miał przy sobie właśnie taką tarczę z herbem. Dzięki temu, gdy poległ na polu chwały, było wiadomo, skąd pochodzi. A to jest broszka z początku dwudziestego wieku zrobiona w formie krzyża maltańskiego. Jest to tzw. filigran, czyli dzieło ręcznie wykonane ze srebra, to wyrób bardzo stary – dodaje.
   - Zbieractwo weszło mi w krew. Kiedyś moja babcia zbierała, a potem przejęłam to ja – mówi pani Ewa. - Kiedyś będąc w okolicach Poznania, zbierałam stare lampy naftowe, pochodziły one z zamku Czartoryskich. Mam jeszcze dwie takie w domu, ale tych, niestety, nie sprzedam. Jest to cenna pamiątka. Dziś wystawiam starą biżuterię i aniołki z drewna i porcelany, które również kolekcjonuję.
   Tych miłośników starych przedmiotów, którzy nie zdążyli odwiedzić dziś Giełdy Staroci, informujemy, że będą mieć taką okazję w każdą trzecią niedzielę miesiąca. Od czerwca elbląscy kolekcjonerzy będą prezentować swoje towary przed Ratuszem Staromiejskim co dwa tygodnie, w każdą pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca. – Od czerwca chcemy wyjść przed ratusz, gdzie na drewnianych straganikach będziemy prezentować, sprzedawać i wymieniać nasze towary. Chcemy, by nasz Elbląg odżył, by wreszcie się tutaj coś działo – informuje pani Ewa.
   
dk

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Ciekawe wydarzenie, Ratusz mógł zabezpieczyć chociaż stoliki rozkładane. Bo tak na "ziemi " to nie za bardzo, dla sprzedających i kupujących.
pampi-ZAWADA (2016.02.21)
Nowe menu mobilnych ogłoszeń to dno!
Night (2016.02.21)

info

0  
  0
A z własnym stolikiem turystycznym to nie łaska ? W d. .. ch się ludziom poprzewracało. ..
(2016.02.21)
Zrobiłem udane zakupy. Lepiej mieć dobry antyk niż gotówkę która teraz jest tylko sprawą umowną. Jak strocie są dobre to nie ważne dla mnie czy leżą na stoliku czy na posadce.
abco (2016.02.21)

info

5  
  2
Powinny być jednak przygotowane stoły do rozkładania eksponatów
(2016.02.21)

info

7  
  1
zapomniałem kurdęeeeee
jaaaaaaaaaaaaaaaaaa (2016.02.21)

info

6  
  0
Szkoda, że jak zwykle nikt, wcześniej nie pisał o czymś takim. A ja jeżdżę po Po polsce po kiermaszach, bo w rodzinnym mieście nikt nie reklamuje takich rzeczy.
Elblazankaaaaaaaaaaa (2016.02.21)

info

4  
  1
jednak lepiej być niż mieć. Znajomi nie mogą razem wyjechać na wczasy, bo jedno musi zawsze zostać i być wartownikiem starych rzeczy. Poświęcili wspólne wakacje, bycie razem. A i tak po śmierci nie wezmą tego ze sobą.
(2016.02.22)

info

1  
  1
"A z własnym stolikiem to nie łaska" następne zdanie dowodzi niezwykłego wprost chamstwa. Portel dla podniesienia kultury powinien eliminować takie wulgarne komentarze.
(2016.02.22)

info

1  
  2