Szpitale ledwo łatają grafik lekarskich dyżurów

46
03.01.2018
Szpitale ledwo łatają grafik lekarskich dyżurów
(fot. Witold Sadowski, archiwum portEl.pl)
3,5 tysiąca lekarzy w kraju wypowiedziało tak zwane umowy „opt-out”, które umożliwiały im pracę powyżej 48 godzin w tygodniu. To wielki problem dla szpitali, bo w wielu placówkach brakuje lekarzy na dyżurach. Jak jest w Elblągu?
Wypowiadanie umów „opt-out” to nowa forma protestu lekarzy, którzy domagają się m.in. od rządu zwiększenia nakładów na system ochrony zdrowia. Rezydenci domagają się, by wyniosły one procent PKB już za trzy lata, rząd mówi o stopniowym dochodzeniu do tego pułapu do 2025 roku. W efekcie, jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia, w całym kraju umowy pozwalające pracować lekarzom więcej niż 48 godzin tygodniowo wypowiedziało ponad 3,5 tysiąca osób. Wiele szpitali ma problem, by załatać wakaty na dyżurach, szczególnie w nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej i izbach przyjęć. Niektóre zmuszone były zamykać oddziały, bo nie miał na nich kto pracować. O obecnej sytuacji w służbie zdrowia mają dyskutować posłowie, którzy dzisiaj o godz. 14 spotkają się na nadzwyczajnym posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia.
   - Rząd planuje wydanie rozporządzenia, które pozwoli na to, by jeden lekarz mógł dyżurować jednocześnie na dwóch oddziałach. To nie jest dobre rozwiązanie – mówi Elżbieta Gelert, członkini komisji i jednocześnie dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu.
   Jak sytuacja z umowami „opt-out” wygląda w Elblągu? - W naszym szpitalu mamy około 70 rezydentów i około 30 specjalistów. Umowy opt-out wypowiedziało kilka osób, więc to nie jest duży problem. Mamy za to problem z zabezpieczeniem dyżurów związanych z opieką świąteczną nocną oraz w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – przyznaje Elżbieta Gelert. - Na styczeń grafik został ułożony z wielkim bólem i przy przychylności poszczególnych lekarzy. Chcą, jak wszyscy Polacy, pracować trochę mniej za w miarę godziwe pieniądze. Do tej pory mieli nawet 300 godzin miesięcznie, teraz chcą pracować maksymalnie 200, a to wpływa na sytuację, którą teraz obserwujemy.
   Jak przyznaje Elżbieta Gelert, w szpitalu brakuje lekarzy, których podstawowym zajęciem byłaby praca w pogotowiu ratunkowym. - Od trzech, czterech lat słyszymy, że wejdzie ustawa o ratownictwie medycznym. Miało być wprowadzone takie rozwiązanie, że lekarzy nie będzie w ambulansach, pracowaliby tam sami ratownicy, a lekarz dyżurny dojeżdżałby do karetki, kiedy wymagałaby tego sytuacja. Na razie nic w tej sprawie się nie dzieje, a SOR, nocna i świąteczna opieka medyczna to miejsc najbardziej problematyczne – dodaje dyrektor szpitala.
   Podobny problem ma też Szpital Miejski Świętego Jana Pawła II. Tutaj też udało się ustawić grafik dyżurów na styczeń, ale szpital potrzebuje nowych rąk do pracy. - Od ręki możemy zatrudnić kilku lekarzy do Izby Przyjęć oraz nocnej i świątecznej pomocy medycznej, ale nie ma chętnych – przyznaje Jacek Wójcik, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Miejskim, w którym pracuje 20 lekarzy-rezydentów.
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Moze w koncu sie wyspua i beda milsi i zaczna pracowac a nie chowac sie przed pacjentami
(2018.01.03)

info

25  
  23
Gelertowa zlikwidowala nocna opieke pediatryczna z bólem gardla karetke trzeba wzywac.dziekujemy do zobaczenia przy urnie
(2018.01.03)
Jak im tak zle niech za granice jada sciagnac poru z ukrainy i po sprawie jak 80 zl za godzine dyzuru malo im
(2018.01.03)
A książę Radziwiłł ma na to wyjechane, bo i tak go posuną. No chyba, że zostanie wicepremierem w uznaniu zasług w uzdrawianiu służby zdrowia.
znaffca (2018.01.03)
Trzeba dzwonic pod 999 to dyspozytor przysle karetke. Jak przyjedzie to trzeba kazac sie zawiezc na sor. Tam wszystkie badania i konsultacje. Problem rozwiazany.
Lycebmi (2018.01.03)
Pan Minister Zdrowia w telewizorze powiedział, ze cała ta sytuacja nie ma wpływu na funkcjonowanie służby zdrowia. Oswiadczyl, tez, ze strajki lekarzy to polityczne dzialanie opozycji. Nie ma wiec podstaw do niepokoju, a takie artykuły to woda na młyn wichrzycieli i innych przeciwnikow rzadu. Wladza panuje nad sytuacja, a w konsekwencji usprawni lecznictwo. Nie sluchajmy plotkarzy, bo oni celowo zaogniaja problem.
Poplecznik (2018.01.03)
@Poplecznik: Jasne; władza z pierwszego sortu się sama wyleczy, gorzej z plebsem. Życzę dużo zdrowia.
ket (2018.01.03)

info

19  
  8
@Poplecznik - Świetna ironia :) Brawo
prrryyk (2018.01.03)
Redakcjo, czy to prawda, że w Elblągu w godzinach nocnych nie ma dyżuru pediatry w szpitalu??? Bo już wiele osób na różnych forach poruszyło ten wątek i mówi się, że w nocy oddziały są pozamykane. Co w takim przypadku robić, gdy dziecko zachoruje??? Wiadomo, że małe dzieci często chorują i zazwyczaj dzieje się to nagle - często w nocy. Gdzie my rodzice mamy szukać pomocy ???
(2018.01.03)
Z bólem gardła to siędo apteki idzie a nie do lekarza.
Pacjent (2018.01.03)